Margot znów atakuje w centrum Warszawy

Margot znów atakuje w centrum Warszawy

Aktywista LGBT Michał Sz. pseudonim Margot wraz z Natalią Broniarczyk i Karoliną Więckiewicz, które odpowiadają za nielegalną dystrybucję pigułek poronnych i namawianie Polek do aborcji, zablokował furgonetkę Fundacji Pro-Prawo do życia na środku ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Na agresywną i niebezpieczną sytuację przez ponad 40 minut nie reagowała policja.

Fundacja Pro-Prawo do życia rozpoczęła 20 października kampanię „Stop biznesowi śmierci”. Na ulice polskich miast wyruszył samochód, który pokazuje, jak wyglądają ofiary aborcji farmakologicznej dokonywanych za pomocą pigułek i wskazuje osoby odpowiedzialne za te przestępstwa w Polsce.

Są to m.in. Justyna Wydrzyńska, Natalia Broniarczyk i Karolina Więckiewicz – trzy kobiety, które same nazywają siebie „Aborcyjny Dream Team”, czyli aborcyjna drużyna marzeń. Mówią same o sobie, że: „połączyła nas absolutnie aborcyjna fascynacja” a ich celem jest, jak mówi Broniarczyk: „żeby było jak najwięcej osób, które sobie pomagają w aborcji, żeby to się stało po prostu, znowu to powiem i znowu będzie skandal: hobby. Czyli co lubisz robić? Lubię pomagać innym osobom w aborcjach.

Aborcyjny Dream Team pośredniczy w nielegalnym w świetle polskiego prawa procederze handlu pigułkami poronnymi a jego członkowie namawiają Polki do aborcji z ich użyciem, co również jest przestępstwem. W internecie wiele jest świadectw kobiet, które połknęły zamówione od nich pigułki:

To już koniec… boże dziewczyny, siedzę i wyję…. ono miało główkę, rączki, nóżki… widziałam je dokładnie, czułam, jak wychodziło… jestem przerażona (…) masakra jakaś to wszystko (…) nigdy więcej tego nie chcę, nigdy. Mam poczucie winy.

Kampania „Stop biznesowi śmierci” ma na celu informowanie Polaków na temat tego czym jest aborcja pigułkowa oraz zainteresowanie organów ścigania osobami, które stoją za tym nielegalnym w Polsce procederem. Na furgonetce, która wyjechała dziś na ulice, można zobaczyć zdjęcia członków Aborcyjnego Dream Team zestawione ze zdjęciem dzieci-ofiar pigułek. Auto momentalnie zostało zaatakowane przez aktywistów aborcyjnych oraz LGBT.

Natalia Broniarczyk i Karolina Więckiewicz, których zdjęcia zestawiono z fotografiami ofiar aborcji, weszły przed maskę pojazdu Fundacji na środku ruchliwej ulicy w centrum Warszawy. Razem z nimi byli inni aktywiści aborcyjni i LGBT, których zachowanie spowodowało zagrożenie dla postronnych osób.

Szybko dołączył do nich Michał Szutowicz pseudonim Margot, który kilka miesięcy temu pobił wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do życia jadącego furgonetką informującą Polaków na temat ideologii LGBT. Dzisiaj Margot, który został zwolniony z aresztu, kładł się na masce auta utrudniając przejazd i zachowywał się agresywnie wobec postronnych osób. W pewnym momencie zrobiło się naprawdę niebezpiecznie.

W grupie blokujących auto znalazł się jeszcze inny agresywny mężczyzna, który zaczął szarpać się z osobą blokującą dostęp do drzwi pasażera samochodu Fundacji. Wolontariusze siedzący w aucie kilka razy próbowali wzywać policję informując, że czują się zagrożeni. Przypominali także dyspozytorowi niedawną napaść Margota na pojazd, ponaglając prośby o natychmiastowy przyjazd policji. To jednak nie następowało.

W pobliżu całego zajścia zaparkował patrol straży miejskiej, który jednak… szybko odjechał i zostawił wolontariuszy Fundacji na pastwę chuliganów. Funkcjonariusze policji zjawili się na miejscu dopiero po ok. 40 minutach. Przez ten czas dwoje działaczy Fundacji czekało zamkniętych w pojeździe otoczonym przez agresywnych aborcjonistów i aktywistów LGBT. Zaraz potem doszło do szokującej sytuacji.

Policjanci próbowali grzecznie prosić członków Aborcyjnego Dream Team oraz Michała Szutowicza ps. Margot, który właśnie wyszedł z aresztu i wciąż czeka na proces z powodu pobicia wolontariusza Fundacji, o odsunięcie się sprzed maski furgonetki. To oczywiście nie pomagało, gdyż nawet wobec obecności służb mundurowych napastnicy nie zamierzali się cofnąć. Dopiero po dłuższej chwili przyjechały kolejne patrole policji a funkcjonariusze za pomocą delikatnego przepychania (!) usunęli napastników z pasa ruchu. Gdy auto odjechało, jeden z nich próbował jeszcze kilka razy w niebezpieczny sposób wjeżdżać pod maskę na środku ulicy Marszałkowskiej.

Przestępczość aborcyjna w Polsce kwitnie. W tej chwili nikt nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to, że dzieci są zabijane we własnych domach przez własne matki. Nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, że pigułki aborcyjne można w polskim internecie kupić bez żadnego wysiłku. Nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, że aborcja jest promowana w polskich mediach, na portalach społecznościowych i na forach internetowych. Matki zabijają własne dzieci używając środków poronnych i zależnie od tego w jakim wieku jest dziecko, spuszczają zwłoki w toalecie albo wrzucają do worków na śmieci i wyrzucają do kontenerów albo zakopują w ziemi” – mówi przedstawicielka Fundacji Anna Szczerbata, która brała udział w dzisiejszej akcji. „Po dzisiejszych wydarzeniach widać wyraźnie, że służby nie kwapią się do interwencji wobec członków aborcyjnej mafii nawet gdy ci wychodzą na ulice dokonywać aktów agresji i prowokować niebezpieczne dla innych sytuacje w centrum miasta” – dodaje Szczerbata.

Fundacja zapowiada kolejne działania i dalsze jazdy furgonetki, która pokazuje jak wygląda aborcja pigułkowa i kto stoi za tym procederem.

Popierasz to co robimy?

Wesprzyj nasze akcje

Także mogą Cię zainteresować: