O doktorze Haywoodzie Robinsonie pisaliśmy już wcześniej. Robinson rozpoczął karierę medyczną od zabijania nienarodzonych. Podczas rezydentury z medycyny rodzinnej w Kalifornii pod koniec lat 70. nauczył się procedur D&C (rozszerzenie i łyżeczkowanie), a wraz z pierwszą żoną, dr Noreen Johnson, pracował w placówkach aborcyjnych. Później przeprowadzili się do Teksasu, gdzie zaprzestali wykonywania aborcji, ale nadal kierowali na nią kobiety.
W marcu 1986 roku Robinson doświadczył nawrócenia podczas koncertu. Później opisał, jak Bóg otworzył mu oczy na rzeczywistość aborcji. Przyznał, iż pomimo tego, że był niewierzący, w głębi duszy czuł, że „coś jest nie porządku z aborcjami, których dokonuje”. „Z nauki wiadomo, że życie zaczyna się od poczęcia” – mówił. „Ale wróg wie, jak działać w twoim umyśle i oszukiwać cię, abyś myślał, że to, co robisz, to zło, które czynisz, jest w porządku”.
Po nawróceniu dr Haywood sam organizował modlitwę przed placówkami aborcyjnymi i oferował realną pomoc dla kobiet, którym ruch proaborcyjny proponował zabicie dziecka. Wygłosił on także przemówienie podczas wydarzenia zorganizowanego na Florydzie przez ruch „40 Dni dla Życia”. Pełnił on w tej organizacji funkcję dyrektora ds. medycznych i edukacji.
Haywood Robinson zmarł kilka dni temu. Powodem była niewydolność serca. O jego śmierci poinformowała żona Daphne Robinson.
Źródło: https://www.lifenews.com/…