Barrie Drewitt-Barlow znany jest z tego, że wraz z poprzednim partnerem uznanym przez państwo za „męża” kupił od surogatki dziecko, które jako pierwsze w Wielkiej Brytanii miało w certyfikacie urodzenia wpisane „rodzic 1” i „rodzic 2” zamiast matka i ojciec. Barrie zakupił w sumie ośmioro dzieci od surogatek. Znany jest również fakt kupienia przez niego od modelki z Miami jajeczka za 50 tysięcy funtów, gdyż jak stwierdził nie chce mieć „brzydkiego dziecka”. Jego obecny partner, również „mąż” ma 25 lat i jest byłym chłopakiem jego 20-letniej córki. Wspólnie z nim zakupił niedawno trojaczki.
Kupowanie dzieci pozyskanych przez surogację, choć samo w sobie jest piekłem, mówi nam ponadto o tym, że osoby pozyskujące te dzieci nie były w żaden sposób sprawdzane pod kątem tego, czy nadają się się na rodzica. Nikt nie sprawdza tego, czy dzieci są sprzedawane w celu handlu ludźmi i ich wykorzystywania. Według statystyk, które podaje organizacja „Them Before Us” najbardziej niebezpieczne pod kątem wykorzystywania seksualnego jest mieszkanie dziecka z mężczyzną, z którym nie jest spokrewniony.
Oczywiście oprawcy seksualni mają tu wielkie używanie. Barrie i Scott oskarżeni są natomiast o napaści seksualne, gwałty, nakłanianie do współżycia, aranżowanie transportu w celu wykorzystywania seksualnego wobec młodych mężczyzn. Czy ktoś sprawdzi co się wydarza w ich własnym domu wobec dzieci, które już zakupili? Czy to nie kwalifikuje się w pierwszej kolejności jako handel ludźmi?
Ludzie którzy na stałe dokonują grzechów przeciwko naturze bardzo łatwo wchodzą we wszelkie formy pedofilii i wykorzystywania dzieci. Grzechy wołające o pomstę do nieba gonią kolejne grzechy. Z każdym siedliskiem tak ogromnego zła trzeba się surowo rozprawić.
Źródło: https://www.lifesitenews.com/…