Tutaj nie ma metafory wprost z literatury science fiction. Bogaty człowiek stworzył młodą wersję samego siebie, z automatycznym przeznaczeniem na części zamienne. Życie, które stanowi świętość, staje się zasobem, który można eksploatować, testować, mnożyć czy przeszczepiać. Ten opętańczy pęd ku zachowaniu życia (za wszelką cenę), który wcześniej podpowiedział Johnsonowi pobranie krwi od nastoletniego syna i wszczepienie sobie z niej osocza, sprowadza egzystencję do relacji dawca – biorca.
I nie jest to ekstremalny przypadek. To symptom współczesnej odmowy akceptacji naturalnej kolei rzeczy – śmierci. Bycie bogatym pozwala nie tylko na zakup technologii, ale na nabycie iluzji panowania nad biologią. Iluzję bycia bogiem. Śmierć w wyobrażeniu niektórych przestaje być tym, co łączy wszystkich ludzi, bogatych i biednych, a staje się problemem technicznym do odsunięcia za konkretną cenę. Tu nie ma godności człowieka, pojawia się za to konsumpcyjne podejście do użyteczności „materiału biologicznego”. Człowiek przestaje być celem samym w sobie, a staje się środkiem do przedłużenia egzystencji „żywiciela”. Tutaj nie zostały przekroczone granice biologii czy medycyny. Tutaj została skruszona granica antropologiczna – ciało przestało być świątynią, a stało się fabryką.
Johnson powiedział bardzo otwarcie, że pomimo iż ta wizja może zdawać się dystopijna, to w rzeczywistości jest nieuniknioną przyszłością zdrowia. To stanowisko jest co najmniej niepokojące. Bo jeśli przyszłość zdrowia polega na przyspieszonym i systematycznym odzieraniu życia z logiki i prawdy biologicznej i podporządkowywaniu jego efektów jednej, uprzywilejowanej jednostce, to nie jest to postęp. To dehumanizacja, która dostępna jest dla tych, którzy mogą za nią zapłacić odpowiednią cenę.
A przecież życie ludzkie, od pierwszej chwili swojego istnienia, nie jest towarem czy surowcem. Nie jest narzędziem czy zaspokojeniem kaprysu. Nie jest fabryką części zamiennych. Jest dobrem samym w sobie, którego wartość nie jest zależna od statusu, użyteczności, kondycji zdrowotnej czy zdolności do przedłużania czyjejś egzystencji. Gdy ta prawda jest zakłamywana, otwierają się wrota nie tylko do piekła klonowania, ale i do świata, gdzie słabsi, młodsi i bezbronni istnieją wyłącznie po to, by służyć silniejszym.
Źródło: https://www.facebook.com/…