Tęczowi aktywiści zakładają ….homokomando. Czy będą bić ludzi?

Tęczowi aktywiści zakładają ….homokomando. Czy będą bić ludzi?

Krótko po aresztowaniu tęczowego bandyty Michała Sz. „Gazeta Wyborcza” zrobiła wywiad z innym zatrzymanym tego dnia chuliganem Linusem Lewandowskim pod tytułem „Mili już byliśmy”, który obwieścił powstanie …homokomando.

Oficjalnie jest to grupa sportowa (ćwiczą paintball, bieganie i podciąganie się na drążkach), ale to, co mówi i robi założyciel grupy Linus Lewandowski, temu przeczy. Podczas zatrzymania Michała Sz., Linus wszedł na dach radiowozu i policja musiała go stamtąd ściągać siłą. Policja zatrzymała go wtedy na jedną dobę. Niedługo później samemu postanowił zaatakować samochód fundacji Pro-Prawo do Życia i sprayem wymazał część plandeki.

Szkolenia tęczowych chuliganów za pieniądze warszawiaków

Tęczowi chuligani są wspierani przez władze Warszawy. W 2019 roku ratusz przeznaczył 3,6 miliona złotych na działanie Biennale Warszawa, w ramach którego odbyła się „społeczna szkoła antykapitalizmu”. Szkolenia obejmowały m.in. zajęcia z „taktyk miejskich – technik działania grupowego” a także wykład o tym, że własność prywatna to kradzież, a własność wspólna – bogactwo.

Zuzanna Madej, pseudonim „Łania”, dziewczyna aresztowanego Michała Sz. przyznała w jednym z wywiadów, że uczestniczyli w tych szkoleniach.

Na ich temat mówi: „To superśmieszne, że TVP tak tę sprawę rozdmuchuje, a to były szkolenia z tego, jak robić blokady, jak siedzieć na ziemi i jak trzymać się za ręce”. Jednak okazuje się, że prelegentami na jednym z tych wydarzeń byli właśnie Michał Sz. i jego dziewczyna…

W tym samym wywiadzie mówi: „Jako kolektyw anarchistyczny jesteśmy antypaństwowe i przeciwgranicowe. Pewnie musiałaby też zniknąć homofobiczna prawica. Dopóki jest – będziemy działać”.

Co ciekawe, ataki tęczowych bojówkarzy (w tym zniszczenie i pobicie wolontariusza) oraz blokady samochodów nasiliły się jakiś czas po tych szkoleniach z pieniędzy warszawiaków.

Homoseksualni bandyci istnieli już w przeszłości ….

Jak się okazuje, agresja czy przemoc homoseksualistów nie jest niczym wyjątkowym. Jak piszą Scott Lively i Kevin Abrams w książce „Różowa Swastyka”, w 1920 r. w Niemczech Związek na Rzecz Praw Człowieka opublikował wezwanie homoseksualistów do broni: „Nie może zabraknąć żadnego homoseksualisty – bogatego czy biednego, robotnika czy uczonego, dyplomaty czy biznesmena. Nie możemy pozwolić sobie na utratę choć cząstki poparcia. Dlatego dołącz do nas, zasil nasze szeregi zanim będzie za późno. Na Wielkanoc musimy pokazać, czy staliśmy się organizacją bojową czy po prostu klubem towarzyskim. Kto nie maszeruje z nami jest przeciwko nam.

Jak na dłoni widać, że wizerunek ofiar, który starają się często wokół siebie wykreować tęczowi działacze, jest całkowicie fałszywy. Można się zatem spodziewać, że aby osiągnąć swoje cele i zastraszyć ludzi, homokomando wyszkoli kolejnych bojówkarzy, którzy będą atakować samochody antypedofilskie fundacji i jej wolontariuszy mówiących prawdę o deprawatorach.

Źródła:
https://stronazycia.pl/teczowa-swastyka/
https://www.tvp.info/…miejskiej
https://www.polityka.pl/…przewrot.read
https://biennalewarszawa.pl/…antyfaszyzmie/

Popierasz to co robimy?

Wesprzyj nasze akcje

Zobacz także: