13-miesięczny chłopczyk (tyle miał w momencie śmierci), Preston Davey, został kupiony – bo tym właśnie była ta rzekoma „adopcja” przez parę homoseksualistów– a następnie systematycznie torturowany, gwałcony, by w końcu zostać uduszonym. To konsekwencja ideologii, która traktuje dziecko jako towar dostępny dla każdego, kto tylko dysponuje środkami finansowymi.
Jamie Varley, 37-letni były nauczyciel szkoły średniej i jego „partner” John McGowan – Fazakerley (31), w kwietniu 2023 zaadoptowali idealnie zdrowego, pięknego chłopca. W ciągu kolejnych kilku miesięcy dziecko trafiało do szpitala aż trzy razy. U nikogo nie wywołało to wątpliwości. Przecież nikt nie chciałby być nazwany homofobem, prawda? Niestety, ostatnia z wizyt była tragiczna.
W lipcu 2024 chłopczyk zmarł w Blackpool Victoria Hospital po stwierdzeniu zatrzymaniu krążenia. Sekcja zwłok ukazała przerażające bestialstwo oprawców – około 40. obrażeń na ciele tego maleńkiego chłopczyka, w tym: siniaki, złamana ręka, urazy wewnętrzne. Jako przyczynę śmierci podano ostrą niedrożność górnych dróg oddechowych, spowodowaną najprawdopodobniej poprzez uduszenie lub wepchnięcie niezidentyfikowanego przedmiotu do gardła.
Peter Wright, prokurator, formułując akt oskarżenia przed sądem w Preston nie miał żadnych wątpliwości „To nie był tragiczny wypadek. Dom wydawał się być stabilny, ale skrywał o wiele mroczniejszą i bardziej przerażającą rzeczywistość.”. Materiał dowodowy, którym jest m.in. telefon Varleya, zawiera w sobie ogromną ilość zdjęć i filmów dokumentujących przemoc i seksualne wykorzystywanie Prestona przez obu mężczyzn. Są oni oskarżeni o morderstwo, nieumyślne spowodowanie śmierci, seksualne napaści na dziecko oraz znęcanie się. Jak można się spodziewać, obaj tym zarzutom zaprzeczają.
To nie odosobniony przypadek, a logiczny, przewidywalny skutek homo-ideologii. Zawsze ten sam schemat – homoseksualna para „kupuje” dziecko poprzez adopcję czy surogację, a potem maluch staje się obiektem deprawacji, eksperymentu i, w ostateczności, ofiarą.
Dziecko towarem, nie prawem
Homozagłada nie jest tutaj metaforą. To systemowe niszczenie pokoleń. Tęczowa ideologia, z zewnątrz taka wesoła, tolerancyjna i inkluzywna, krzycząca „Miłość! Różnorodność! Równość!” forsuje prawo do „rodzicielstwa” dla osób, które z natury nie mogą go mieć. Tutaj dziecko nie jest już prawem – a staje się towarem. Dodatkiem do tęczowego selfie. Wypełniaczem pustki egzystencji. Kolejną formą do kształtowania demoralizacji i patologii.
Każde przyzwolenie adopcji dziecka przez homoseksualną parę to okradanie go z naturalnej potrzeby posiadania matki i ojca. Każda surogacja to handel żywym towarem pod płaszczykiem „równych praw dla wszystkich”. A jaki jest tego efekt? Ciągle zwyżkujące ryzyko przemocy seksualnej, znęcania się, a nawet śmierci – bo dziecko trafia do środowiska gdzie naturalny instynkt ojcowski (lub matczyny) wypaczony jest przez pogłębiającą się dewiację.
Lewica i tęczowe lobby wmawiają nam, że sprzeciw ku temu procederowi to „nienawiść” i „homofobia”. A prawda krzyczy powyższym przykładem – nienawiść to pozostawienie dzieci w rękach pedofilskich i sadystycznych par. Preston Davey to nie tylko ofiara „złych jednostek”. To ofiara całego systemu, który uznał, że dziecko jest towarem, a „tolerancja” jest ważniejsza niż jego życie.
Ile jeszcze dzieci musi umrzeć, by świat obudził się z tego szaleństwa? Ile niemowląt będzie sprzedawanych homoseksualnym dewiantom zanim ten potwór wyimaginowanej tolerancji zostanie unicestwiony? Ile dzieci będzie filmowanych podczas gwałtu, zanim powiemy STOP temu szatańskiemu działaniu? Dziecko to nie własność. To nie eksperyment genderowych szaleńców. To nie zabawka, która należy się każdemu, kto ją chcę.
Dziecko to święte, niewinne życie, stworzone do miłości matki i ojca, a nie do wysublimowanych tortur w imię postępowego społeczeństwa.
Preston Davey woła o sprawiedliwość zza grobu. Jeśli świat go usłyszy – czy ten dalej będzie przyklaskiwał tęczowym mordercom?
Źródła:
https://www.telegraph.co.uk/…
https://timesofindia.indiatimes.com/…
https://gript.ie/…