Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

W cieniu tęczowych parad i cukierkowych haseł o „miłości i tolerancji”, które zawsze wygrywają, ukrywa się przerażający horror. Nie wymyślony. Nie w granicach „błędu statystycznego”. Konkretny, krwawy i bestialski.
Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Nazywam się Felek. Od mojej tragicznej śmierci z rąk aborterki minęło trochę czasu. Postanowiłem napisać kilka słów…
Pojechała na SOR z bólem pleców. Jeszcze przed diagnozą zaproponowano jej eutanazję

Osiemdziesięcioczteroletnia Kanadyjka Miriam Lancaster obudziła się pewnego dnia z ogromnym bólem pleców. Jej córka zadzwoniła po pogotowie i zawieziono ją na SOR. Tam pewna młoda lekarka, zanim jeszcze zrobiono jakiekolwiek badania zapytała kobietę czy życzy sobie eutanazji. Zapytała „tak od niechcenia, jakby ktoś zaproponował filiżankę herbaty” – wspomina pani Lancaster.