List do przyjaciół: 2 miliardy złotych na deprawację dzieci w Polsce!

Ponad 2 miliardy złotych - tyle w ciągu najbliższej dekady będzie kosztować systemowa deprawacja dzieci w ramach "edukacji zdrowotnej". Wszyscy zapłacimy za to z naszych podatków. Koszty właśnie ujawniło MEN.

Równolegle do polskich szkół z pominięciem rodziców trafiła ankieta Komisji Europejskiej, w której komisarze pytają uczniów o szczegóły życia rodzinnego oraz sugerują „inną płeć”. Zmienia się także podstawa programowa w szkołach podstawowych – zamiast nauki pisania dzieci będą malować piktogramy i kreślić znaki na papierze. To kolejne etapy narzucanej Polsce odgórnie rewolucji, której celem jest demoralizacja i „odmóżdżenie” naszego społeczeństwa. Aby się przed tym bronić konieczny jest dalszy opór i mobilizacja rodziców do tego, aby wyrwali swoje dzieci z systemu i przejęli osobistą odpowiedzialność za ich wychowanie i edukację.

Kilka dni temu Ministerstwo Edukacji Narodowej ujawniło koszty ogromnego projektu, jakim jest systemowa deprawacja polskich uczniów za pomocą lekcji tzw. „edukacji zdrowotnej” w szkołach. W ciągu pierwszych dziesięciu lat funkcjonowania „edukacji zdrowotnej” łączne koszty mają wynieść 2 miliardy 350 milionów złotych (!) pochodzących z pieniędzy podatników.

Zwraca uwagę, że MEN podało wyliczenia na 10 lat do przodu. To po raz kolejny potwierdza fakt, że deprawacja i ideologizacja dzieci to odgórny, zaplanowany i konsekwentnie realizowany projekt. Jednocześnie wzmagają się naciski, aby „edukacja zdrowotna” była przymusowa dla wszystkich uczniów. Jak powiedział niedawno Łukasz Jankowski, szef Naczelnej Izby Lekarskiej:

„Upieramy się jako środowisko medyczne, żeby edukacja zdrowotna była przedmiotem obowiązkowym.”

W tym samym czasie do wielu polskich szkół zaczęła trafiać ankieta przygotowana przez europejskich komisarzy. Mają ją wypełniać dzieci od 7 roku życia. Całość po raz kolejny została zorganizowana z pominięciem rodziców, których nie poinformowano o tym projekcie. W ramach ankiety uczniowie mają odpowiadać m.in. na pytania dotyczące przynależności do grup LGBT oraz o warunki życia, sytuację finansową i mieszkaniową swojej rodziny. Euro-Komisarze chcą wiedzieć również, czy polskie dzieci czują się bezpiecznie we własnych domach i we własnych rodzinach. W trakcie wypełniania ankiety uczeń ma do wyboru swoją płeć, a z sugerowanych odpowiedzi może wybrać płeć „inna” niż mężczyzna lub kobieta.

Warto przy tej okazji przypomnieć o co przed laty pytał uczniów w szkołach Zbigniew Izdebski – koordynator powstania przedmiotu „edukacja zdrowotna”. Bez wiedzy rodziców Izdebski przeprowadził seksuologiczny eksperyment „naukowy” na polskich uczniach. Izdebski skierował do uczniów ankietę, w której pytał ich m.in. o to, czy zdecydowaliby się na seks z dzieckiem w sytuacji, gdy nikt się o tym nie dowie (!), czy już się masturbowali oraz czy oglądają pornografię przedstawiającą sceny seksu ludzi ze zwierzętami. 

To nie wszystkie sprawy, które wypłynęły na światło dzienne w ostatnich dniach. Ministerstwo Edukacji Naukowej ogłosiło także zmiany w podstawie programowej dla szkół podstawowych. Dotyczą m.in. nauki pisania. Jak możemy przeczytać w rozporządzeniu MEN:

„W nauczaniu pisania od początku edukacji szkolnej powinno dominować podejście rozwojowe, w którym nauczyciel zachęca uczniów do kreślenia znaków i tworzenia wypowiedzi pisanych bez obawy o poprawność i charakter pisma (…) Uczniowie, pisząc swoje teksty do adresatów innych niż nauczyciel, mogą używać – zwłaszcza w pierwszym okresie nauki – rysunków, piktogramów i pojedynczych wyrazów.”

To kolejne etapy postępującego planu ogłupiania naszego społeczeństwa poprzez oduczanie samodzielnego myślenia i koncentrowanie uwagi uczniów na komforcie emocjonalnym. W ten sposób, w połączeniu z deprawacją seksualną na „edukacji zdrowotnej”, polskie szkoły przeobrażają się z placówek edukacyjnych w świetlice, w których dzieci mają spędzać wiele godzin dziennie w bezstresowych warunkach pod opieką psychologów, pedagogów, aktywistów i ekspertów od „dobrostanu”. Celem takich „szkół” nie będzie nauka tylko ideologizacja, indoktrynacja i demoralizacja młodego pokolenia.

Tendencje te dobrze pokazuje wspomniana wcześniej ankieta Komisji Europejskiej. Komisarze zbierają od uczniów informacje dotyczące wielu aspektów ich życia – od płci, przez odżywianie w domu i w szkole, po organizację czasu wolnego, warunki mieszkalne w domu itp. To nic innego jak „Wielki Brat”, który zbiera tego typu dane po to, aby następnie sprawniej zająć się każdym aspektem życia dzieci.

W tym wszystkim chodzi o to, aby państwowi urzędnicy nadzorowani przez ponadnarodowe organizacje wyrwali dzieci spod wpływu rodziców i poddali je „praniu mózgów” połączonemu z „obróbką” ideologiczną w celu uczynienia z dzieci „Europejczyków” wyznających „wartości europejskie” takie jak:

– nieograniczona aborcja na żądanie,
– oddawanie się homoseksualnemu stylowi życia,
– poddawanie się „tranzycji” poprzez kastracje, amputacje i okaleczanie,
bezdzietność i niechęć do posiadania dzieci,
– wchodzenie w luźne związki seksualne z udziałem wielu osób różnej lub tej samej płci,
nienawiść do Boga, Kościoła, religii, wiary, sakramentów,
– automatyczna reakcja agresją na widok symboli takich jak krzyż, różaniec, kapliczka czy kapłańska sutanna,
satanizm (patrz np. ceremonia otwarcia igrzysk w Paryżu).

Rewolucyjne i destrukcyjne procesy w systemie polskiej oświaty nie zaczęły się wraz z przejęciem władzy przez koalicję Tuska. Trwają one od dawna. Kolejne postulaty aktywistów LGBT, lobby aborcyjnego, europejskich komisarzy i ideologów są krok po kroku, etapami wdrażane w Polsce od wielu lat. Za Tuska i Nowackiej po prostu przyspieszyły, dzięki temu stały się bardziej wyraźne.

Jak możemy obronić przed tym swoje rodziny, a w szczególności nasze dzieci?

Wiele osób upatruje nadziei w politykach prawicy, którzy szykują się do przejęcia władzy po kolejnych wyborach do Sejmu RP. Jednak patrząc na programy polityczne, obietnice wyborcze i wypowiedzi medialne większości czołowych przedstawicieli aktualnej opozycji trudno dostrzec chęć dokonania szybkich, realnych i radykalnych zmian. Warto przy tym wspierać tych polityków, którzy postulują autentyczne i głębokie zmiany systemowe.

Jednak to przede wszystkim nie politycy a świadomi sytuacji rodzice powinni podjąć walkę o własne dzieci we własnym środowisku lokalnym – w swoich rodzinach, szkołach, parafiach, klubach, stowarzyszeniach itp. Wychowanie dzieci nie jest obowiązkiem państwa lub unijnych komisarzy. Przejęcie tego obowiązku przez rodziców ze szponów urzędników, biurokratów i ideologów jest głównym punktem oporu wobec dokonującej się w Polsce rewolucji.

Nasza Fundacja od 2013 roku organizuje kampanie społeczne, których celem jest przebudzenie świadomości rodziców i mobilizacja Polaków do działania. Za pomocą akcji ulicznych, publikacji (takich jak broszura na temat „edukacji zdrowotnej”), billboardów, furgonetek oraz publicznych różańców kształtujemy tę świadomość i pomagamy kolejnym osobom. Wskazujemy przy tym konkretne obszary osobistego działania takie jak:

– wybór właściwej szkoły dla swoich dzieci,
– przejście na edukację domową,
– tworzenie zdrowego środowiska rówieśniczego wokół swoich dzieci,
– współpraca z innymi rodzinami, które chcą żyć podobnie,
– niedawanie dzieciom własnych smartfonów z dostępem do internetu.

Chcemy kontynuować te działania. W nadchodzącym tygodniu nasi wolontariusze będą na ulicach m.in. Warszawy, Wieliczki, Tarnowa, Dębicy, Katowic, Krakowa, Rzeszowa, Olkusza, Gdyni, Łodzi, Puław, Bytomia, Zielonej Góry i Kalisza. Potrzebne są środki na organizację tych i kolejnych akcji oraz na obronę prawną naszych wolontariuszy, przeciwko którym toczy się w całym kraju ok. 80 procesów sądowych. W najbliższym czasie potrzebujemy ok. 16 000 zł.

Dlatego proszę Państwa o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest obecnie dla Państwa możliwa, aby umożliwić nam te działania i dotarcie do kolejnych rodziców z ostrzeżeniem przed planami deprawacji ich dzieci.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Z wyrazami szacunku

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Grenlandzkie ludobójstwo – przymusowe sterylizacje, aborcje i kradzieże dzieci Inuitów

Kompas jutra 2026 – ogólnopolskie tournée Nowackiej pod płaszczykiem dbania o zdrowie dzieci 

List do przyjaciół: Ochrona WOŚP napadła Martę! Wykręcony bark i 50 minut na ziemi

Ochrona WOŚP napadła Martę! Wykręcony bark i 50 minut na ziemi

Czego uczy nas nawrócenie świętego Pawła?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: