List do przyjaciół: Chcą zalegalizować współżycie dorosłych z dziećmi!

Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) opublikowała wytyczne, w których sugeruje podejmowanie zmian prawnych na rzecz legalizacji współżycia seksualnego między dziećmi a dorosłymi, które odbywałoby się za „zgodą” dziecka! Dlaczego jest to ważna informacja dla nas, Polaków, a w szczególności dla wszystkich rodziców?

Jedną z agencji ONZ jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), czyli współautor „Standardów edukacji seksualnej”, według których prowadzona jest „edukacja seksualna” forsowana w polskich szkołach oraz prowadzona przez aktywistów LGBT w polskojęzycznym internecie. Wedle tych Standardów, polskie dzieci już w wieku 6-9 lat mają rozumieć w jaki sposób wyrażać zgodę na seks. Sprawdza się to, o czym nasza Fundacja ostrzega i alarmuje od dawna: rozbudza się dzieci seksualnie od najmłodszych lat życia, podejmując jednocześnie działania na rzecz legalizacji współżycia z nimi. Dlatego musimy kontynuować naszą kampanię informacyjną „Stop pedofilii” i docierać z ostrzeżeniem do kolejnych osób. Proszę zobaczyć szczegóły.

Opublikowany przez ONZ raport dotyczy takich zagadnień jak reprodukcja, seks, używanie narkotyków czy HIV. Możemy w nim przeczytać zalecenie, aby szukać możliwości legalizacji współżycia między dorosłymi a nieletnimi, o ile tylko nieletni „zgodzą się” na takie współżycie. Wytyczne te mówią także, że osobom poniżej 18 lat powinno się zagwarantować „niedyskryminację” ich wyborów i decyzji w zakresie seksualności.

Raport został zaprezentowany na stronach jednej z agencji ONZ, a poparcie dla niego wyraził m.in. Wysoki Komisarz ONZ do spraw Praw Człowieka. Wstęp do raportu napisał Edwin Cameron, pochodzący z RPA sędzia i znany na świecie aktywista LGBT, który publicznie deklaruje swój homoseksualizm. Możemy w nim przeczytać, że zdaniem Camerona:

„Zasady zawarte w raporcie mają być użyteczne w praktyce dla jak najszerszego grona interesariuszy. Z mojego doświadczenia z pracy zawodowej i prywatnego życia wiem, że będą miały one natychmiastowy wpływ na szeroką grupę odbiorców.”

Jacy to interesariusze mogą czerpać użytek z wytycznych, które sugerują legalizację seksu z dziećmi? Spójrzmy.

Gdy jedna z agencji podległych ONZ promuje ten raport, inna agencja ONZ, jaką jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), forsuje napisane przez siebie „Standardy edukacji seksualnej”, które mają obowiązywać we wszystkich państwach Europy, w tym w Polsce. W niektórych krajach obowiązują już od dawna, np. w Niemczech, gdzie „edukacja seksualna” jest obowiązkowa dla wszystkich dzieci.

Wedle Standardów WHO, już u dzieci w wieku 6-9 lat należy rozwijać rozumienie pojęcia „akceptowalny seks” oraz przekazywać dzieciom informacje na temat „praw seksualnych dzieci”. To wszystko ma prowadzić do tego, że dzieci w wieku 12-15 lat mają posiadać „umiejętności negocjowania i komunikowania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu.” W praktyce sprowadza się to do tego, że już od pierwszych lat życia kształtuje się w dziecku pogląd, iż nie istnieją żadne normy w zakresie seksualności, rodziny i związków. Innymi słowy: róbta, co chceta, wszystko jest dozwolone.

„Edukacja seksualna” w oparciu o te Standardy szeroko jest już rozpowszechniona w Polsce, przede wszystkim w internecie, gdzie aktywiści LGBT zakładają kolejne strony, grupy i profile ukierunkowane na dotarcie do dzieci i młodzieży. „Edukacja seksualna” według Standardów WHO jest już także prowadzona w polskich szkołach przez liczne organizacje „edukatorów seksualnych” i aktywistów LGBT. Tęczowe lobby nie ukrywa, że chciałoby objąć „edukacją seksualną” wszystkie dzieci w Polsce. Na stronie największej w Polsce „parady równości” LGBT możemy przeczytać oficjalne żądanie (!) wprowadzenia do polskich szkół i przedszkoli „edukacji seksualnej”.

W tej samej „paradzie równości” LGBT, która żąda wprowadzenia „edukacji seksualnej” do polskich przedszkoli, brał udział Volker Beck – niemiecki polityk z partii Zielonych, który domagał się legalizacji pedofilii. Beck postulował już w latach 80 tych zniesienie kar za seks z dziećmi, gdyż, jego zdaniem: „każde dziecko ma prawo do seksualności.” Jak widzimy, dzisiaj wraca ten sam postulat, promowany już przez największe na świecie, międzynarodowe instytucje o globalnych wpływach. I nie tylko. Wiecie Państwo kto wypowiedział poniższe słowa?

„Dzieci mają prawo wiedzieć, że mogą kochać i mieć relacje seksualne z kimkolwiek im się podoba.”

Wydawać by się mogło, że to fragment przesłuchania jakiegoś pedofila, który tłumaczy się i próbuje usprawiedliwić swoje zbrodnie. Niestety jest inaczej. To niedawna wypowiedź Irene Montero – minister ds. równouprawnienia w rządzie Hiszpanii. Szokujące słowa hiszpańskiej minister ujawniają to, o co tak naprawdę chodzi w tzw. „edukacji seksualnej” zgodnej ze Standardami Edukacji Seksualnej WHO.

Wedle „edukatorów seksualnych” dozwolony jest seks dorosłego z dzieckiem, o ile tylko dziecko wyrazi na to zgodę. „Edukacja seksualna” ma doprowadzić do tego, że dziecko nie tylko będzie potrafiło taką zgodę wyrazić, ale również będzie chciało wchodzić w rozmaite relacje seksualne, gdyż będzie do tego zachęcane, a także oswajane z rozmaitymi praktykami seksualnymi. W ten sposób próbuje się doprowadzić m.in. do tego, aby pedofilia była społecznie akceptowana i praktykowana.

Rozmaici „edukatorzy seksualni” i aktywiści radykalnej lewicy oficjalnie przyznają w ślad za Standardami edukacji seksualnej WHO, że dzieci posiadają swoją seksualność oraz prawa seksualne, które powinny być respektowane i chronione, a sama „edukacja seksualna” ma pomóc dzieciom w rozwinięciu i wyrażaniu seksualności. Z kim dzieci mają wchodzić w relacje seksualne, do których tak zachęcają „edukatorzy”? Z kimkolwiek im się podoba – jak otwarcie przyznała hiszpańska minister ds. równouprawnienia, odpowiedzialna za wdrażanie ideologii LGBT w swoim kraju.

Teraz, dodatkowo wobec powyższych działań, ONZ sugeruje podejmowanie zmian prawnych na rzecz legalizacji współżycia seksualnego między dziećmi a dorosłymi. To globalna ofensywa, której ofiarami będą najmłodsze, niewinne i niczego nieświadome dzieci.

Komu najbardziej zależy na tym, aby dzieci potrafiły sprawnie wyrażać zgodę na seks i były zaznajomione z różnymi praktykami seksualnymi? Pedofilom. Właśnie do tego prowadzi „edukacja seksualna” – do zniszczenia wszelkich norm moralnych w zakresie seksualności i relacji międzyludzkich, również pomiędzy dziećmi, a dorosłymi.

Niestety, większość Polaków, w tym rodziców i nauczycieli, nie zdaje sobie z tego sprawy. Wiele osób, pod wpływem medialnych manipulacji jest przekonanych, że chodzi o „pomoc w dojrzewaniu”, „równość”, „tolerancję” czy „przeciwdziałanie dyskryminacji”. Są to jednak tylko propagandowe hasła, których zadaniem jest dezinformacja co do prawdziwych celów „edukatorów seksualnych” i uśpienie czujności naszego społeczeństwa.

Właśnie dlatego istnieje nasza Fundacja. Dzięki zaangażowaniu naszych wolontariuszy i pomocy darczyńców, możemy prowadzić w całym kraju niezależną kampanię informacyjną „Stop pedofilii”, za pomocą których ostrzegamy Polaków przed zagrożeniem. Musimy działać, aby bronić naszych dzieci i nie dopuścić do legalizacji oraz społecznej akceptacji pedofilii.

Chcemy dotrzeć do kolejnych Polaków, gdyż to jedyna szansa na zmianę świadomości naszego społeczeństwa i obronę dzieci. W najbliższym czasie zamierzamy zorganizować akcje w kolejnych miastach z użyciem plakatów, billboardów, furgonetek i megafonów i ujawnić opinii społecznej, czym jest „edukacja seksualna” prowadzona według Standardów WHO i ONZ. Potrzebujemy na te działania ok. 12 000 zł.

Jest to tym bardziej naglące, że już wkrótce w całym naszym kraju rozpocznie się sezon na tzw. „parady równości”, czyli sponsorowane przez międzynarodowe korporacje i obce ambasady propagandowe przemarsze, których celem jest oswojenie Polaków z ideologią LGBT i homoseksualnym stylem życia, a także forsowanie postulatów politycznych takich jak objęcie polskich dzieci „edukacją seksualną”.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 35 zł, 70 zł, 140 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby wesprzeć organizację niezależnych akcji informacyjnych „Stop pedofilii” w kolejnych miastach Polski.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

Jeśli nic nie zrobimy, proces deprawacji i demoralizacji polskich dzieci będzie tylko postępował. Musimy sami aktywnie działać oraz mobilizować do walki kolejne osoby, poprzez kształtowanie ich świadomości i sumień.

Temu służą nasze akcje, w trakcie których informujemy o tym, co zawierają Standardy edukacji seksualnej WHO forsowane wśród polskich dzieci. Każdego dnia ta prawda dociera do kolejnych osób. Proszę Państwa o wsparcie i umożliwienie nam dalszych działań, które służą ratowaniu dzieci i ich rodzin przed deprawatorami.

Serdecznie Państwa pozdrawiam,

PS: Do powodzenia naszych akcji w sposób szczególny przyczyniają się Patroni naszej Fundacji, czyli osoby regularnie wspierające nas finansowo. Więcej o naszym programie patronackim w linku.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Ocaleńcy są wśród nas

To nasza droga, by powstrzymać dzieciobójstwo! – pikieta w Bielsku Białej

Francja w szoku. Pedofilski skandal w żłobkach i szkołach Paryża – dziesiątki aresztowań 

Szaleństwo, które pożera cały świat – od aborcji po zaprzeczenie rzeczywistości biologicznej

Po co mamy dzieci?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: