W mroźny wieczór, 28 listopada na Placu Wolności zgromadziły się 24 osoby. Nasza modlitwa wzbudzała zainteresowanie przechodniów, ale tym razem obyło się bez większych złośliwości że strony „oponentów”. Już w trakcie samej pikiety podeszły do nas dwie młode panie, które z szyderczym uśmiechem na ustach powtarzały, że „ciąża to jeszcze nie człowiek, to tylko płód„. W ich przekonaniu „kobiety są zmuszane do rodzenia dzieci, a poród to cierpienie i udręka„.
Zapytałem, skąd taki pogląd, czy któraś z nich urodziła dziecko. Kiedy przytaczałem kolejne argumenty za życiem, „młode damy” zaczęły się wycofywać. W końcu odeszły.
W trakcie rozdawania ulotek jeden z przechodniów zbyt energicznie odtrącił rękę naszego wolontariusza. Jednak mężczyzna przeprosił za swój czyn i incydent zakończył się bez większych perturbacji. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że na miejscu nie było policji.
Podkreślam, że rejestrując wydarzenie zawsze wnioskuję o ochronę służb mundurowych. Na koniec bardzo serdecznie dziękuję wszystkim uczestnikom tej kolejnej pięknej akcji w Zabrzu.