Argumentacje skazujących nas sędziów są wyjątkowo absurdalne. Proszę przeczytać i zobaczyć z jak wielkim oderwaniem od rzeczywistości i zaczadzeniem umysłów ideologią musimy się zmagać. To pokazuje ile pracy w głoszenie prawdy, pomimo represji, trzeba wykonać. Proszę Państwa także o pomoc – pilnie potrzebujemy kolejnych środków na obronę naszych wolontariuszy i dalsze działania prawne.

Mówienie prawdy o aborcji oraz deprawacji seksualnej dzieci pociąga za sobą coraz większe prześladowania. Proszę spojrzeć co działo się w sądach w okresie od 21 października do 3 listopada:
21 października, Wrocław – wpływ 4 wniosków o ukaranie wolontariusza Adama w związku z organizacją ulicznych akcji informacyjnych,
22 października, Rzeszów – wolontariuszka Marta po raz kolejny przesłuchiwana na policji za organizację kampanii ulicznych,
22 października, Józefów – wolontariusz Maciej przesłuchiwany na komendzie policji za zorganizowanie akcji informacyjnej,
23 października, Wrocław – wyrok 500 zł grzywny dla wolontariusza Jana za organizację akcji informacyjnej i modlitewnej pod szpitalem w Oleśnicy,
24 października, Wrocław – wyrok 1000 zł grzywny dla wolontariusza Adama za organizację akcji informacyjnej na temat aborcji przed Dworcem Głównym. Wyrok zapadł w ekspresowym tempie – w zaledwie jeden dzień (!) od wpłynięciu do sądu wniosku o ukaranie Adama,
27 października, Toruń – wyrok po 800 zł grzywny dla wolontariuszy Wiesława i Andreia w związku z organizacją publicznej modlitwy różańcowej,
28 października, Warszawa – wpływ wniosku o ukaranie wolontariusza Macieja,
30 października, Sopot – wyrok 1000 zł grzywny dla wolontariusza Wojciecha za organizację ulicznej akcji informacyjnej,
31 października, Poznań – wyrok 500 zł grzywny dla wolontariusza Adama za organizację akcji informacyjnej na Rynku w Szamotułach,
3 listopada, Katowice – kolejna rozprawa wolontariuszki Anny, która w pierwszej instancji usłyszała wyrok 1000 zł grzywny za organizację akcji informacyjnej na temat aborcji.
To wszystko w niecałe 2 tygodnie. Aktualnie w całej Polsce toczy się przeciwko nam ponad 80 procesów sądowych. Większość spraw wygrywamy lub są one umarzane, ale coraz częściej zapadają kolejne wyroki. Argumentacje sędziów, którzy nas skazują, bardzo często są całkowicie oderwane od rzeczywistości oraz wskazują na silne zainfekowanie sumień i umysłów ideologią. Proszę spojrzeć na dwa ostatnie przykłady.
W Toruniu dwaj nasi wolontariusze zostali skazani za organizację publicznego różańca połączonego z akcją informacyjną, w trakcie której prezentowali banery ukazujące ofiary aborcji. Jak wynika z relacji medialnych, asesor sądowy Aneta Racka argumentowała skazanie naszych działaczy w sposób następujący:
„Przedstawianie takich treści w przestrzeni publicznej jest nieakceptowalne. Dowodzi tego choćby znacząca liczba toczących się w takich sprawach postępowań, niezależnie od ich wyniku. Ponadto nieobyczajność takiego zachowania wynika z naruszenia godności przynależnej przedstawionym na banerach czy fotografiach płodom.”
W sprawie pokazywania prawdy o aborcji już kilka razy wypowiadał się oficjalnie Sąd Najwyższy, za każdym razem uniewinniając naszych wolontariuszy od tego typu zarzutów i potwierdzając nasze prawo do organizacji tego typu akcji na ulicach. W całej Polsce setki razy potwierdzały to również sądy rejonowe i okręgowe uniewinniając nas lub umarzając sprawy. Jednak dla asesor sądowego Anety Rackiej duża liczba postępowań przeciwko nam (wytaczanych często przez aktywistów aborcyjnych i LGBT) ma świadczyć o tym, że mówienie prawdy o aborcji jest rzekomo „nieakceptowalne”.
Zdaniem asesor Rackiej prezentowanie konsekwencji i skutków aborcji w postaci jej ofiar „narusza godność płodów” przedstawionych na zdjęciach. Co zatem należy powiedzieć na temat aborcji, w trakcie której dzieci są brutalnie torturowane i mordowane? Aborcja najwyraźniej nie narusza godności dzieci, ale mówienie prawdy o niej już tak…
Z kolei sąd w Poznaniu skazując naszego wolontariusza Adama stwierdził, że nasze zdjęcie wywołało zgorszenie u przechodnia, który doniósł na Adama. W ocenie sędziego wolność słowa i działania naszej Fundacji kłóci się z wolnością „zgorszonego” donosiciela do tego, aby nie zetknąć się z prawdą o aborcji. Jak dalej argumentował sąd:
„najlepszym tego dowodem jest reakcja świadka, który mając styczność z tym obrazem (także jego córka nastolatka) wzbudził w nim tak wysokie zgorszenie, że postanowił temu przeciwdziałać.”
Jeżeli widok prawdy o aborcji tak bardzo zgorszył tego mężczyznę, to niech zacznie on przeciwdziałać mordowaniu dzieci… Zamiast tego postanowił on „przeciwdziałać” dalszym akcjom naszej Fundacji, które budzą świadomość społeczną i dzieci ratują, poprzez oskarżenie Adama przed sądem.
Pomimo narastających represji walczymy dalej. Rozpoczął się listopad. Na ten miesiąc zaplanowaliśmy m.in. kilkadziesiąt kolejnych akcji ulicznych i publicznych różańców w całej Polsce. Chcemy, aby było ich co najmniej 80. Aktualizowany na bieżąco harmonogram wraz z miejscami i datami publikowany jest na naszej stronie.
Mówienie prawdy wzmaga prześladowania. Dlatego konieczne są kolejne środki na ochronę prawną i sądową naszych wolontariuszy. Tylko w październiku same koszty prawne wyniosły nas ponad 10 000 zł. W listopadzie będą równie wysokie. Musimy bronić się dalej, gdyż nieustannie dochodzą kolejne sprawy, procesy i przesłuchania.
Dlatego proszę Państwa o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł, lub dowolnej innej kwoty, jaka jest w obecnej sytuacji dla Państwa możliwa, aby zapewnić naszym wolontariuszom ochronę prawną i toczyć dalszą walkę przed sądami o możliwość publicznego głoszenia prawdy.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunku
