Wskaż zdanie z artykułu w „Polityce”, które jest prawdą

Portal "Polityka" znów pochyla się nad działalnością Fundacji Pro-Prawo do Życia. Tym razem w osobie Agaty Szczerbiak, która osobiście wysmażyła na temat obrony życia kolejny paszkwil, łamiąc wszelkie zasady dobrej kwerendy. Co znajdziemy w jej artykule?

Portal „Polityka” znów pochyla się nad działalnością Fundacji Pro-Prawo do Życia. Tym razem w osobie Agaty Szczerbiak, która osobiście wysmażyła na temat obrony życia kolejny paszkwil, łamiąc wszelkie zasady dobrej kwerendy. Co znajdziemy w jej artykule?

Na początek nie bez satysfakcji pani Szczerbiak oznajmia, że fundacji zdarzają się „wpadki”, jak ta z rzeszowskim bilbordem, gdzie Mariuszowi Dzierżawskiemu zasądzono 2 tys. zł. kary. Gdyby dziennikarka, notabene broniąca sądów w mediach społecznościowych, rzeczywiście rozumiała polskie sądownictwo, wiedziałaby że sprawa tyczy się wyroku nakazowego, tracącego moc natychmiast po złożeniu sprzeciwu. O sprawie pisaliśmy tutaj.

Kłamstwem jest twierdzenie, że na podstawie artykułu 51 i 141 KK udało się zakończyć kampanię antyaborcyjną w Rzeszowie i Krakowie. Zwłaszcza w Krakowie kampania „Szpitale bez aborterów” prowadzona jest bardzo aktywnie. Mało tego, dziennikarka chwaląc się rzeszowskimi „sukcesami”, unika tematu szpitala Pro-Familia, w którym dzięki naszym pikietom nie morduje się już nienarodzonych. Przypomnijmy, że szpital pod naciskiem silnych w tej okolicy środowisk za życiem zrzekł się roszczeń i wycofał pozew. Udało się to dzięki gigantycznej pracy Przemysława Sycza i Jacka Kotuli, działaczy fundacji Pro-Prawo do Życia, którzy mimo prób skazania ich za pikietowanie szpitala, walczyli o życie nienarodzonych.

Dalej Agata Szczerbiak nazywa „interwencją” akt wandalizmu lekarki pracującej w szpitalu Orłowskiego. Przypomnijmy, że lekarka razem z aktywistką feministyczną Natalią J. w nocy próbowała pociąć plakaty i zaatakowała z koleżanką wolontariusza Fundacji Pro-Prawo do Życia. „Kłopoty” ma według dziennikarki również kielczanin, który najpierw ukradł antyaborcyjne plakaty wiszące na bramie kościoła, a następnie zaniósł je na policję. Ten sam kielczanin nieraz popadał już w konflikt z prawem, a po nieudanej akcji razem z feministką Małgorzatą Marenin udawali „oburzonych parafian”, zbierając po mszy podpisy w sprawie zdjęcia wystawy.

Kłamstwo czy niewiedza?

Agata Szczerbiak, jak pokazuje archiwum „Polityki”, o aborcji pisze często. Tym bardziej ciężko stwierdzić, że informację jakoby obowiązujące w Polsce prawo zezwalało na aborcję tylko do 12. tygodnia autorka podaje w wyniku niedoinformowania, a nie z chęci celowego zmylenia czytelnika. Pozostaje tylko zapytać dziennikarkę, skąd w takim razie aborcje eugeniczne, które stanowią 95% wykonywanych legalnie mordów na nienarodzonych w Polsce. I dlaczego dane, które posiadamy z Ministerstwa Zdrowia oraz z polskich szpitali wyraźnie potwierdzają, że w Polsce aborcji dokonuje się głównie po 12 tygodniu?

W tekście nie zabrakło również informacji, że plakaty są fałszywe, co chętnie potwierdza dr Południewski, pojawiający się wespół z drem Dębskim, gdy w lewicowych mediach trzeba potwierdzić, że zabijanie dzieci jest nam potrzebne. I tu zabrakło jakiegokolwiek wglądu w dane. Dawno przecież obaliliśmy ten mit w tym artykule.

Portalowi „Polityka” współczujemy przypadkowych dziennikarzy, którzy artykuły piszą na podstawie własnego widzimisię, bez zagłębienia się w sprawę. Czyżby lewicowe media tak cienko przędły, że nie stać ich na redakcję z prawdziwego zdarzenia? Może warto coś z tym zrobić, zanim czytelnicy stwierdzą, że prawdą w artykułach są jedynie spójniki?

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2015/10/Karolina-Jurkowska.jpg[/author_image] [author_info]Karolina Jurkowska – wolontariuszka w Fundacji Pro-Prawo do Życia[/author_info] [/author]

 

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Edukacja zwodnicza 

Makerita Tanuvasa miała 21 tygodni i 3 dni, gdy urodziła się, ważąc 351 gramów. Przeżyła!

Śluby Jasnogórskie – czy obowiązują współczesnych Polaków?

Niebezpieczny trend ubezpładniania mężczyzn sprzedawany pod przykrywką „odpowiedzialności”

Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne wymaga od lekarzy głodzenia pacjentów na śmierć na życzenie

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: