Tak kończy się pismo, które w tym roku otrzymaliśmy od Szpitala Bielańskiego. Pismo zawiera wykaz dokonanych aborcji. W ciągu pierwszych 6 miesięcy 2025 roku zabito tam pięćdziesięcioro dzieci. Fundacja Pro – Prawo do życia od wielu już lat zwraca się z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej na temat liczby zabitych dzieci nienarodzonych tudzież „świadczeń” na podstawie Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.
Widać wyraźnie, iż sam personel medyczny przyznaje, że ma do czynienia z dziećmi. Poziom zaślepienia i znieczulenia pracowników szpitali przeraża i samoistnie nasuwają się pytania, jak można świadomie dokonywać zabójstw na poczętych dzieciach.
Samo zastosowanie i nazwa tychże procedur tj. „Postępowanie z ciałem zmarłego dziecka martwo urodzonego” służy w tej sytuacji zatuszowaniu zbrodni. Dzieci rodzą się martwe dlatego, że się je wpierw zabija.
Nie należy tutaj zapominać, że dzieci nieraz rodzą się żywe w wyniku aborcji. To, co dzieje się po porodzie, zrelacjonowała sama Gizela Jagielska w wywiadzie dla Wysokich Obcasów: „Dziecko się rodzi i czekamy, aż umrze. Zapewniamy mu oczywiście postępowanie paliatywne”. Nieludzkie traktowanie noworodków to oczywiście konsekwencja zabijania dzieci na najwcześniejszym etapie życia.
Podobnie ma się sprawa z dokumentami Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. W analogicznym zestawieniu dokonanych aborcji widnieje zapis:
„W kontekście postępowania ze zwłokami, Instytut kieruje się przepisami prawa powszechnie obowiązującego, w tym rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz. U. 2001, Nr 153, poz. 1783)”.
Tutaj również jawnie widać tragiczność tej sytuacji, że z zabitym dzieckiem (przynajmniej w teorii) postępuje się jak z człowiekiem. Jednak przed zabójstwem sytuacja ma się całkiem inaczej. Człowiek jest traktowany jak pasożyt.
Te zapiski są dowodami w sprawie, że ci ludzie (z dużą dozą prawdopodobieństwa) wiedzą, co robią. Co czyni ich zbrodnie jeszcze poważniejszymi.
Jeśli sumienia personelu medycznego są tak strasznie zagłuszone, to niech to będzie dla nas motywacją do ich pobudzenia i walki o życie ludzi.

