Różaniec o nawrócenie aborcjonistów w Bielsku-Białej 

Była to akcja, która mogła w tym miesiącu się nie odbyć – lub odbyć ze sporym utrudnieniem. Finalnie jednak zakończyła się wielkim sukcesem i miejmy nadzieję, że pobudzi osoby, które się z nią zetknęły, do przemyśleń i do wyboru właściwego nowego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. 

Nasz standardowy plac w Bielsku-Białej zajęła nam tzw. sekta chrześcijańska, rejestrując zgromadzenie na placu Chrobrego przed nami, gdyż miejsce, w którym przeważnie zwodzone są przez nich dusze, zajęło tego dnia przez wydarzenie taneczne. Należy nadmienić, że był to ustanowiony przez Andrzeja Dudę narodowy dzień żałoby z powodu śmierci papieża Franciszka.  

Z tego powodu do organizatora zadzwoniła urzędniczka i usiłowała perswadować, że nie możemy tam być, ponieważ „jest ustawa”, „musimy zachować 100 m.”, oraz „plac jest mały” (…) Nasza odpowiedź była jasna: zgromadzenie nie jest kontrmanifestacją i moglibyśmy co najwyżej jedynie „pomóc” braciom chrześcijanom w ewangelizacji. Nie istniało żadne ryzyko, że będziemy dla siebie „niebezpieczeństwem” (o czym mówi ustawa), gdyż oba nasze zgromadzenia są z reguły pokojowe. Urzędniczka w końcu dała nam wolną rękę – żeby mimo wszystko zarejestrować je na tym placu albo przenieść. Z przezorności, zgromadzenie zostało przeniesione nieco dalej, na Stary Rynek w Bielsku.  

Pikieta była owocna – może właśnie w to miejsce przeniesiemy się na stałe. W trakcie Różańca jeden pan – zatroskany ojciec – krzyczał i kazał nam natychmiast pójść i wytłumaczyć jego 5-letniemu synkowi, co znajduje się na tych banerach. Cóż, jest tam zabite dziecko – taką dostał odpowiedź. Ale on nie chciał żadnych odpowiedzi, ani też tłumaczeń, jak, po co i dlaczego. Już miał swoje zdanie, którego nie chciał zmieniać.  

Drastyczne gry i nasze obrazy

Może nawet sam był przeciwko aborcji. Jednakże ludzie nie rozumieją – a fakt ten jest podparty przez psychologów (np. ogólnodostępną opinię znanej psycholog dziecięcej) – że pojmowanie śmierci i zwłok różni się u małych dzieci, a oglądanie banerów ukazujących skutki aborcji nie powoduje u nich traumy. Jeśli tak by się zdarzyło, winne są drastyczne gry wideo i filmy. Wielu rodziców nie kontroluje treści konsumowanych przez pociechy na komputerze i konsolach – ich mózgi są później przepełnione scenami ludzi bez głów i makabrycznie pokiereszowanych wnętrzności. To nie pozostaje bez wpływu na dalsze życie i dorosłość dzieci grających w gry typu GTA i oglądających takie filmy, jak np. „Piła”.  

Nie wspominając już, że praktycznie całe obecne kino – nawet i polskie seriale – propagują cywilizację śmierci, hedonizm, wielokulturowość, brak przywiązania do tradycji i nade wszystko relatywizm. („moja prawda” i „twoja prawda”, co zawsze jest fałszem). A także krew i całkiem drastyczne sceny, i to w godzinach, w których telewizję mogą oglądać dzieci.  

My, ponieważ jesteśmy stroną w wojnie cywilizacyjnej – stojącą zdecydowanie przy życiu – używamy jedynych skutecznych środków – prawdy. To w ten sposób zniesiono niewolnictwo, kolonializm, potępiono holokaust – ukazując prawdę – pokazując zdjęcia ofiar wojny, zdjęcia ofiar imperiów kolonialnych, zdjęcia osób pomordowanych w obozach koncentracyjnych. Po Różańcu, niedługo po włączeniu nagrania z głośnika, do prowadzących zaczęli, niemalże tłumnie, podchodzić siedzący do tej pory na obrzeżach placu ludzie. 

Nie podobało się im nagranie, bo lektor mówił na nim o „zabijaniu dzieci” i niektórzy żądali, żeby to ściszyć i wyłączyć – aż do groźby uszkodzenia sprzętu (!) Należy nadmienić, że policji w okolicy przez większość czasu nie było. 

Czasami postawa stróżów prawa jest wzorowa – przed pikietą podchodzą, obiecują, że będą w pobliżu, a gdyby coś się działo, podają numer do oficera dyżurnego. W tym jednak wypadku byli praktycznie nieobecni. Nie ugięliśmy się jednak przed nikim – była to ostatnia pikieta w Bielsku-Białej przed wyborami! – staliśmy z banerem i nagraniem aż do ostatniej minuty zgłoszonego czasu.  

Czy wiecie, jaki dziś jest dzień?

Miejscem wybranym na różaniec i pikietę była przestrzeń obok posągu wielkiego świętego – Jana Nepomucena. Wiele osób robiło zdjęcia naszym banerom, jako że mogli oni nigdy nie natknąć się na pikietę na placu Chrobrego. Zatem w tym nowym miejscu, na Starym Rynku trafiliśmy do wielu nowych osób.  

Niechęć pojawiała się w odniesieniu do treści prezentowanych z głośnika, z których często przebijało się sformułowanie o „zabijaniu dzieci”. Ale jak inaczej nazwać ten brutalny „zabieg”, które pewne grupy chcą tak usilnie mianować swoim prawem? Na przekór prawa międzynarodowego, które jednoznacznie mówi o prawie każdego dziecka do życia!  

Jest to wymysł, którego ostatecznym celem jest depopulacja – promowana w odpowiedzi na kolejny mit o przeludnieniu ziemi. W tej chwili jest zupełnie odwrotnie – nowe pokolenia nie będą w stanie zastąpić i utrzymać starszych, gdyż dzieci rodzi się coraz mniej…  

W pewnym momencie, w środku pikiety, do prowadzących podszedł młody chłopak z pytaniem, czy wiemy, jaki jest dziś dzień. Odpowiedzieliśmy, że wiemy – żałoba w związku ze śmiercią papieża. Czy zatem nasze zgromadzenie było słuszne? Owszem, było – odpowiedzieliśmy, że będziemy się modlić również i za duszę papieża. Tak też zrobiliśmy. Modliliśmy się też o nawrócenie ludzi uwikłanych w aborcję, jak i lekarzy zabijających nienarodzone dzieci, takich, jak Gizela Jagielska. Przytoczyliśmy związek pomiędzy aborterami, a tym, co robił dr Mengele w obozach koncentracyjnych.  
 
Daliśmy radę. Wytrwaliśmy. Odnieśliśmy skutek – nasza pikieta była wyraźnie zauważona, pomimo, iż Różaniec ją poprzedzający zdawał się cieszyć mniejszym zainteresowaniem ze strony „publiczności”.  

Wrócimy.  

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Grenlandzkie ludobójstwo – przymusowe sterylizacje, aborcje i kradzieże dzieci Inuitów

Kompas jutra 2026 – ogólnopolskie tournée Nowackiej pod płaszczykiem dbania o zdrowie dzieci 

List do przyjaciół: Ochrona WOŚP napadła Martę! Wykręcony bark i 50 minut na ziemi

Ochrona WOŚP napadła Martę! Wykręcony bark i 50 minut na ziemi

Czego uczy nas nawrócenie świętego Pawła?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: