Lewicowa propaganda strachu zakłamująca piękno macierzyństwa

Oficjalne dane WHO, UNICEF, Banku Światowego i GUS są bezlitosne. Bezlitosne dla zakłamanej lewackiej narracji strachu. Polska należy do krajów o najniższej na świecie umieralności kobiet przy porodzie. Wynosi on około 2 zgonów na 100 tys. żywych urodzeń. Przy obecnej liczbie tychże (ok. 250 tys. rocznie) oznacza to, że od 5 do 8 kobiet umiera w okolicznościach okołoporodowych. Bank Światowy odnotował, iż w 2022 i 2023 roku było to dokładnie 5 przypadków.

Pomimo wtłaczania społeczeństwu narracji, iż aborcja ratuje życie, bo matki nie umierają przy porodach, jest to zwykłe kłamstwo. Jak pokazują twarde i bezwzględne liczby, śmierć zdarza się ekstremalnie rzadko. Ryzyko zgonu u kobiet z powodu ciąży, porodu czy połogu jest w Polsce na tyle niskie, że ewentualność poniesienia śmierci w wypadku helikoptera jest bardziej realna. Obok Norwegii, Islandii czy Australii to właśnie Polska plasuje się w światowej czołówce najniższej umieralności kobiet i daleko wyprzedza większość krajów Europy Zachodniej.

A jednak środowisko „kochające kobiety i ich emancypację” systematycznie rozdmuchują pojedyncze i sporadyczne tragedie, przekształcając je w pajęczą sieć „śmiertelnego zagrożenia, jakim jest macierzyństwo”. Ich cel jest jasny – zasiać strach przed ciążą, obrzydzić piękno macierzyństwa i zalegalizować aborcję jako „prawo człowieka”. Klasyczny przykład polityki strachu.

Zarówno dane GUS, jak i WHO (tak ukochane przez wyznawców nowego kultu spod tęczowej flagi), są spójne od lat. W Polsce liczba ta jest jednocyfrowa. Nie umniejsza to faktu, że śmierć to zawsze dramat dla pozostałych członków rodziny. Nie stanowi to jednak uzasadnienia dla pokazywania naszego kraju jako takiego, gdzie kobiety masowo umierają przy porodzie. Dla porównania: około 260 tys. kobiet rocznie na świecie umiera w związku z porodem.

Strach bywa skutecznym narzędziem kontroli mas. Dlatego lewicowe media z takim namaszczeniem wyolbrzymiają i zakłamują pojedyncze przypadki zgonów, nadają im rangę problemu systemowego. Pomijają przy tym oczywisty fakt – przytłaczająca większość ciąż kończy się bezpiecznym porodem, a polska opieka perinatalna należy do najlepszych w Europie. Tylko że polskie kobiety mają się bać. Mają uwierzyć, że ciąża to zabawa w rosyjską ruletkę dwulufową bronią. Bo wtedy łatwiej sprzedać im aborcję jako prawo do decydowania o samej sobie, jako fundamentalne prawo człowieka i ochronę zdrowia.

A nienarodzone dziecko? Jak to niedawno powiedziała pewna pani doktor podczas jednej z naszych pikiet „To, co pokazujecie, to marmolada [wskazując na rozczłonowane zwłoki dziecka zabitego w 26. tygodniu ciąży]. Dziecko jest dopiero po urodzeniu. Chyba że jakoś magicznie wdmuchnęliście je do brzucha kobiety”. I tak dehumanizuje się tych najmniejszych z ludzi, a macierzyństwo odziera się z natury, piękna, powołania i zamienia w ryzyko, którego należy za wszelką cenę unikać.

Ten ideologiczny potwór nie jest troską o kobiety, tylko otwartą wojną wypowiedzianą rodzinie i życiu. Dzisiaj w Polsce rodzi się bezpieczniej niż kiedykolwiek w przeszłości – i może dlatego na tak szeroko zakrojoną skalę zamyka się porodówki? By to ryzyko świadomie zwiększać i eskalować problem ze względu na świadomy sabotaż posłańców globalistycznego bożka zagłady? Bo gdy współczesna medycyna pozwala na operacje nienarodzonych dzieci w łonach ich matek, standardy opieki okołoporodowej rosną, a system ratownictwa jest w fazie zwyżkowej, zamiast cieszyć się sukcesem, kreuje się środowisko debaty publicznej, gdzie pełnym naręczem sieję się strach i panikę.

Każda rodząca w Polsce ma prawo wiedzieć, że nie jest zakładniczką systemu. Nie jest ofiarą. Nie jest żywą tarczą dla czyhającą na nią śmierć w związku z powołaniem nowego życia na ten świat. Jest kobietą, która w bezpiecznych warunkach może urodzić swoje ukochane dziecko. Kto twierdzi inaczej, albo nie zna danych, albo celowo je zakłamuje.

Źródła:
https://www.who.int/…
https://sdg.gov.pl/…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Nawet w obliczu śmierci nie złożyły ofiary fałszywym bożkom

Relacja z Tarnowa

Choroba nienarodzonego dziecka to nie wyrok śmierci, ale częsta wymówka do zabicia go

Facet z rogami przychodzi po skrzywdzone dziecko…

Stan Massachusetts legalizuje aborcję do porodu bez ograniczeń

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: