Nastąpiła bardzo szybko postępująca erozja człowieczeństwa w pełnej rozciągłości – dziś humanizuje się zwierzęta, nazywając je psieckami czy kocieckami, a co bardziej postępowe „elyty” postulują o nadanie im piesela i statusu społecznego równoważnego z ludźmi. Na przeciwnej szali stawia się dzieci nienarodzone jako ciemiężycieli całych społeczeństw. To zlepki komórek, pasożyty, kłopot czy przeszkoda do „życia pełnią życia”. Dehumanizacja nie dokonuje się już w ciszy gabinetów – jest głośna i brutalna zarówno w języku, jak i prawie.
Efektem takiego postępu w imię zabijania coraz większej ilości nienarodzonych ludzi jest otworzenie w Wielkiej Brytanii pierwszego tam kombinatu śmierci. W Birmingham, MSI Reproductive Choice UK otworzyło nowoczesne abortuarium z dwiema salami operacyjnymi. Nie prowizoryczny lokal czy zaadaptowany gabinet do dokonywania morderstw na nienarodzonych, ale celowo zaprojektowana fabryka, w której będą dokonywane aborcje chirurgiczne (w tym po diagnozach wad płodu) i w której będą szkoleni kolejni lekarze-mordercy zarówno z sektora państwowego, jak i prywatnego.
Szokującym jest fakt, że przy 270 tyś aborcji rocznie w Anglii i Walii (oficjalne dane rządowe), gdzie 72% kobiet w ciąży wykonuje wyrok na swoim dziecku w zaciszu domowym, łykając pigułki, uznano, że kraj, który cierpi na niż demograficzny i jest zalewany falą imigrantów zza niebieskich wód, musi inwestować środki w nowoczesne sale operacyjne dla brutalnych wyznawców nowej odsłony eugeniki.
Firma, która otworzyła ten przyczółek, nazywała się dawniej Marie Stopes International – na cześć seksedukatorki, która aktywnie brała udział w ruchu na rzecz eugeniki i „praw kobiet”. W 1921 roku otworzyła nawet klinikę, gdzie dokonywała wielu procederów w imię „praw reprodukcyjnych kobiet”. Podnosiła tezy, że „niezdolni” nie mają prawa się rozmnażać, a kobiety mogą same decydować o zabiciu dziecka nienarodzonego. Kiedy nazwa ta zaczęła ludziom „źle się kojarzyć” szybko zmienili ją na MSI Reproductive Choice UK. Co ciekawe, są fundowani z pieniędzy podatników i otrzymują rządowe granty dla „pomocy międzynarodowej”. Czyli przeciwnicy aborcji przemocowo zostają wciągnięci do partycypowania w zabójstwie tych najbardziej niewinnych. A wszystko pod płaszczykiem opieki zdrowotnej i zabiegów ratujących życie kobiet.
Jeszcze możemy mówić o cywilizacji. Wysokorozwinięty kraj utwierdził swoją niezachwianą pozycję na szerokiej drodze ku upadkowi. Społeczeństwo nie jest już tylko znieczulone i wyzute z człowieczeństwa, ale znajduje się na etapie, gdzie śmierć stała się usługą, a mały człowiek – surowcem w przemyśle czy to kosmetycznym, czy spożywczym. Dzisiaj są to dzieci nienarodzone, a jutro staruszkowie czy osoby z niepełnosprawnościami. A wszystko w imię postępu…
Źródło: https://spuc.org.uk/…