Zdaniem aborcjonistek jesteśmy czołowymi w Polsce „oszustami”, którzy „udają pro-kobiece inicjatywy” ponieważ w wyniku naszych działań i naszego wsparcia kobiety… odstępują od zamiaru zamordowania swojego dziecka. Innymi słowy potwierdza to, że nasza kampania Ocalone.org skutecznie i realnie pomaga kobietom i ich rodzinom. Proszę Państwa o wsparcie, abyśmy mogli dotrzeć z pomocą do kolejnych potrzebujących osób. Aktualnie pomagamy m.in. mamie, która potrzebuje ciepłych ubrań dla dzieci na zimę, mamie trojaczków, której mąż poważnie zachorował oraz kilkudziesięciu innym osobom.

W Polsce od lat zakładane są liczne organizacje „pro-kobiece” prowadzone przez feministki, których rzekomym celem jest pomoc kobietom.
Celem działania takich organizacji jest nakłonienie jak największej liczby kobiet do zamordowania swojego dziecka poprzez aborcję. Recepta tego środowiska na wszelkie problemy kobiet jest tylko jedna – jesteś w ciąży? Dokonaj aborcji. Aktywistki aborcyjne otwarcie i publicznie nazywają przy tym dzieci poczęte w łonach matek mianem „pasożytów”, których należy pozbyć się z organizmu kobiety, gdyż przeszkadzają w samorealizacji, robieniu kariery, nauce czy kolejnemu hobby.
To wszystko dokonuje się pod płaszczykiem haseł o „wolności wyboru”, „prawach kobiet” i „siostrzeństwie”. Mechanizm działania jest prosty – kobieta w ciąży kontaktuje się z organizacją feministek i aborcjonistek, a one:
– podają kobiecie adres do zagranicznej „kliniki” aborcyjnej,
– załatwiają kontakt do psychiatry, który wystawia zaświadczenia do aborcji na żądanie w polskim szpitalu,
– przekazują instrukcję zażycia pigułek poronnych.
Jednak w momencie, gdy aborcja zostaje dokonana, a dziecko zamordowane, feministyczny „telefon wsparcia” milknie, a „siostrzana pomoc” kończy się. Kobieta zostaje sam na sam z zamordowanym dzieckiem, ze swoją traumą, poczuciem winy i rozdartym sumieniem. Środowiska aborcyjne nie interesują się losem kobiety po fakcie – dla nich liczy się tylko fakt dokonania kolejnej aborcji, co mogą sobie następnie wpisać w statystkę „osiągnięć”.
Właśnie dlatego nasz projekt Ocalone.org jest solą w oku aborcjonistów i zagrożeniem dla aborcyjnego lobby. Nasza Fundacja oferuje to, czego kobiety naprawdę potrzebują w chwilach kryzysu: realną, ludzką obecność, dostęp do ginekologa, który pomaga, a nie zabija, poczucie bezpieczeństwa oraz konkretne wsparcie materialne, prawne, duchowe i psychologiczne. Wiele Polek, zwłaszcza młodych dziewcząt w trudnej sytuacji życiowej, nie ma nawet z kim porozmawiać gdy dowiadują się, że są w ciąży. Dlatego piszą na grupach i forach aborcjonistek, które reklamują się jako rzekome ekspertki ds. pomocy kobietom. Odpowiedzią na tę sytuację jest nasz projekt Ocalone.org.
Proszę zwrócić uwagę na szerszy kontekst tej sprawy. To, co dzieje się w Polsce wokół naszej kampanii Ocalone.org – fakt, że trafiliśmy na „czarną listę” oraz kolejne prześladowania, to element globalnego, totalitarnego ataku na każdą inicjatywę, która ośmiela się oferować kobietom alternatywę dla aborcji.
W ubiegłym roku informowaliśmy o tym, że władze stanu Illinois w USA uznały, iż organizacje charytatywne niosące pomoc kobietom w ciąży stanowią… zagrożenie dla zdrowia publicznego (!). W związku z tym usiłowano przeforsować prawo, które miało pozwolić rządzącym na nakładanie gigantycznych kar finansowych na ośrodki pomocy kobietom za rzekome „oszustwa”. Na czym polegało to „oszustwo”? Dokładnie na tym samym, o co oskarżają naszą Fundację polskie aborcjonistki – na mówieniu prawdy o aborcji oraz informowaniu kobiet o negatywnych skutkach aborcji i oferowaniu im realnego wsparcia, aby mogły urodzić swoje dzieci.
Dla aborcyjnego przemysłu śmierci „dezinformacją” jest prawda m.in. o tym, że serce dziecka bije już w pierwszych tygodniach ciąży, a aborcja pozostawia trwałe rany w psychice matki. Natomiast „zagrożeniem” dla aborcjonistów jest to, że kobieta może spotkać kogoś, kto powie jej: „Pomożemy ci, nie musisz zabijać swojego dziecka”. To dlatego w krajach Zachodu tworzone są prawne strefy ochronne wokół tzw. „klinik” aborcyjnych, a w Polsce nasi wolontariusze nieustannie doświadczają prześladowań sądowo-policyjnych za modlitwy pod szpitalami, w których morduje się dzieci.
Aborcjoniści nazywają nas „oszustami”, bo za pomocą programu Ocalone.org oraz naszych kampanii ulicznych i medialnych demaskujemy ich kłamstwa. Pokazujemy, że „rozwiązanie problemu”, jakim ma być aborcja, to w rzeczywistości początek kolejnych traum, problemów i tragedii. Prawdziwa pomoc to realna pomoc i usunięcie przyczyn problemów, a nie „usunięcie” dziecka. My nie pomagamy kobietom zabijać ich dzieci. Pomagamy im i ich rodzinom stanąć na nogi, jesteśmy przy nich w najtrudniejszych momentach i zostajemy z nimi, kiedy ich ścieżki zaczynają się prostować.

W 2025 roku nasza Fundacja w ramach programu Ocalone.org wspierała ponad 30 kobiet i ich rodzin. Jak relacjonuje nasza wolontariuszka Ania, która koordynuje kampanię Ocalone:
„żadna z sytuacji nie była łatwa. Niektóre, jak sytuacja Lily i jej maleńkiego Mikołaja (który szczęśliwie skończył już roczek, a urodził się ważąc 600g), oznaczały dla nas setki godzin pracy wielu osób i blisko 100 000 zł w ciągu jednego roku. W innych mieliśmy okazję wspierać rozmową i materialnie dwie dzielne mamy zdrowych bliźniaków i bliźniaczek. W niektórych sytuacjach niestety dzieci były ciężko chore i ich rodzicom nie było dane cieszyć się narodzinami. Takim osobom także towarzyszyliśmy w najcięższych chwilach. Wspieraliśmy rodziny, które znalazły się w kryzysie życiowym i finansowym. Byliśmy i jesteśmy dla nich gwarancją, że nie są sami, a ich dzieci są bezpieczne.”
To jednak nie koniec wyzwań. Do naszej Fundacji nieustannie trafiają kolejne osoby, które potrzebują pomocy. Jak mówi Ania:
„W ostatnim czasie pod naszą opiekę trafiły dwie kobiety, które potrzebowały pomocy prawnej, a także dzielna mama, którą wspieraliśmy już wcześniej, a teraz, w przejściowych trudnościach finansowych, potrzebowała po prostu nowych, ciepłych ubrań dla swoich starszych dzieci. Pomogliśmy też mamie trojaczków, która mimo choroby męża radzi sobie jak może najlepiej. Zaprzyjaźnieni z nami wspaniali lekarze pomogli nam zaopiekować się mamami, które otrzymały trudne diagnozy – własne i dzieci, które noszą pod sercem. Mamy nadzieję na szczęśliwe zakończenia tych historii i robimy, co w naszej mocy, żeby wszystkim pomóc.”
Na pomoc tym osobom oraz na kontynuację i rozwój działań całego projektu Ocalone.org w najbliższym czasie potrzebujemy ok. 19 000 zł.
Dlatego proszę Państwa o przekazanie 50 zł, 100 zł, 200 zł lub dowolnej innej kwoty, jaka jest dla Państwa obecnie możliwa, aby umożliwić nam dotarcie z pomocą do kolejnych osób, które znajdują się pod opieką naszej Fundacji w ramach programu Ocalone.org.
Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22, 05-800 Pruszków
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW
Z wyrazami szacunku
