Komentatorzy słusznie stwierdzają, że taka ustawa jest tylko kontynuacją ustanowionego prawa do zawierania małżeństwa przez osoby tej samej płci. I choć wydaje się to odległe od prawodawstwa polskiego, to poszczególne miasta już przyznają sobie prawo do obchodzenia konstytucji, która wprost tego zabrania. W najbliższej przyszłości możemy się spodziewać tego, że i słowa „matka” czy „ojciec” będą uważane za dyskryminujące wobec tych, którzy chcą być dwoma tatusiami czy dwiema a może trzema mamusiami.
W stanie Nowy Jork tylko John Ferretti, nadzorca miasta Hempstead, sprzeciwił się ustawie po tym, jak jego 9-letnia córka zapytała, czy wciąż może go nazywać tatą. Czy i my otrząśniemy się z tego absurdu, zanim zabronią naszym dzieciom mówić „mamo”?
Źródło: https://www.lifenews.com/…