„Małżonek pierwszy i małżonek drugi” – Konstytucja idzie w odstawkę

Środowiska, których przedstawiciele i zwolennicy jeszcze nie tak dawno krzyczeli na polskich ulicach „konstytucja!” i nosili koszulki z napisem „Konstytucja” - już od pewnego czasu dokonują brutalnego gwałtu zbiorowego na polskiej ustawie zasadniczej, a ich poplecznicy zagrzewają ich do jeszcze większej gorliwości w tym procederze.

Nie jest tajemnicą, że poczynania tych, którzy obecnie rządzą Polską najczęściej są nie tylko nieracjonalne, głupie czy groteskowe, ale często otwarcie szkodliwe dla obywateli naszego kraju.

Ostatnim wykwitem nowotworu, jaki toczy Polskę, jest przygotowywany przez Ministerstwo Cyfryzacji projekt zmiany Rozporządzenia Ministra Cyfryzacji w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego (akt wykonawczy do ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego) – w myśl którego we wzorach odpisu zupełnego aktu małżeństwa oraz odpisu skróconego aktu małżeństwa w rubryce, gdzie widnieje określenie kobieta i mężczyzna ma się znaleźć określenie małżonek pierwszy i małżonek drugi. A w rubryce dotyczącej danych rodziców kobiety i mężczyzny mają się znaleźć określenia: ojciec małżonka pierwszego, ojciec małżonka drugiego oraz matka małżonka pierwszego i matka małżonka drugiego.

Jak ktoś nie wierzy w to co teraz czyta, to niech zajrzy na stronę Ministerstwa Cyfryzacji, na której są już dostępne proponowane zmienione wzory odpisów aktu małżeństwa. Z chwilą wejścia owych zmian w życie cywilni nowożeńcy otrzymają dokumenty, w których są określeni jako małżonek pierwszy i małżonek drugi.

Ten potworek legislacyjny to reakcja polskojęzycznych lewackich władz (coraz trudniej określać je jako polskie…) na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 25 listopada zeszłego roku, w którym tolerancyjni sędziowie uznali, że Polska ma obowiązek uznawać tzw. małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach Unii Europejskiej. Uznali, że co prawda Polska nie ma obowiązku legalizować możliwości zawarcia takiego „małżeństwa” na swoim terytorium, ale musi uznać „małżeństwo” zawarte w innym państwie i dokonać transkrypcji aktów „małżeństwa” zawartego pomiędzy osobami tej samej płci. I stąd pojawił się omawiany potworek legislacyjny.

A co na to polska Konstytucja?

Art. 18 polskiej ustawy zasadniczej jasno określa małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Zatem nie trzeba być profesorem nauk prawych, by wywieźć, że służalcze względem obcych dzikich praw uznawanie za małżeństwo związku dwóch panów, czy dwóch pań jest sprzeczne z polską Konstytucją, która jest nadrzędnym aktem prawa stanowionego. Gdzie są zatem ci, którzy tak głośno wykrzykiwali „Konstytucja”, przywdziewali koszulki z takim napisem i mienili się obrońcami porządku prawnego opartego na owej konstytucji? Otóż ci samozwańczy „obrońcy praworządności” uznają teraz, że ustawa, której tak „dzielnie” niegdyś bronili jest zupełnie nieistotna w zestawieniu z prawem Unii Europejskiej. A dzieje się tak, bowiem owe unijne prawa są emanacją satanistycznych szkodliwych ideologii, których wyznawcami są właśnie „obrońcy praworządności” spod znaku sześciokorowej flagi i pioruna.

Domaganie się, aby polskie organy państwowe musiały uznawać tzw. „małżeństwa” osób tej samej płci jest nie tylko niezgodne z prawem Bożym, prawem naturalnym, ale również jawnie koliduje z polską konstytucją oraz logiką i zdrowym rozsądkiem.

Czy małżonek drugi nie poczuje się urażony tym, że nie jest małżonkiem pierwszym?

Otóż może się tak poczuć biorąc pod uwagę fakt, że drugi to jednak nie to samo co pierwszy… Określenie małżonek sugeruje jednak płeć męską. Co w sytuacji, gdy jakaś osoba z macicą uzna, że nie chce być określana jako małżonek, tylko jako małżonkini? A co, gdy osoba uzna, że płci żadnej nie posiada i woli, by określać ją jako osobę małżeńską? Choć i tu jest problem, bo słowo osoba w rodzaju żeńskim jest… O jakże archaiczny i nieinkluzywny jest ten język polski… 

Ktoś słusznie zapytał – a co z małżeństwami poligamicznymi, wszak nieuznanie takiego związku to islamofobia w czystej postaci, choć nie tylko islamofobia, bo przecież w związku „małżeńskim” mogą być sami panowie, czy same panie…  A nienawiści i dyskryminacji przecież nie wolno tolerować… A kto powiedział, że trzeba ograniczać się do jednego gatunku…

Aż dziw bierze, że w proponowanej zmianie rozporządzenia pozostawiono określenia ojciec i matka, zamiast wpisać rodzic pierwszy i rodzic drugi. Przecież to też ktoś może odebrać jako krzywdzące. Prawo przecież nie może być zamachem na czyjś dobrostan emocjonalny i nie może urażać uczuć…

Biorąc powyższe pod uwagę, być może przed nami jeszcze niejedna nowelizacja wykluczających różnorodność polskich aktów prawnych.

Co zrobić, by obcując z obłędem samemu w niego nie popaść?

Wyśmianie oczywistych absurdów jest dobrą strategią ochrony własnego zdrowia psychicznego w przypadku obcowania z obłędem uznawanym za normę i często bywa ona stosowana, ale rzecz jasna winna być czymś jedynie pomocniczym. Osią walki z obłędem ubieranym w formuły prawne musi być modlitwa, znajomość prawdy, wspieranie tych, którzy demaskują kłamstwa i prawdę głoszą oraz stawiają czynny opór absurdalnym ideologiom, bądź też osobiste zaangażowanie w czynną walkę z kultem obłędu.

Fundacja Pro – Prawo do życia od wielu lat ostrzega przed zjawiskami, które obecnie obserwujemy. W Polsce materializuje się to, co wielu uznawało za coś, co nas nie dotyczy, bo dzieje się gdzieś daleko – tam na zachodzie. Trzeba zrobić co w naszej mocy, by w Polsce nie skończyło się tak jak na owym zachodzie…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Ocaleńcy są wśród nas

To nasza droga, by powstrzymać dzieciobójstwo! – pikieta w Bielsku Białej

Francja w szoku. Pedofilski skandal w żłobkach i szkołach Paryża – dziesiątki aresztowań 

Szaleństwo, które pożera cały świat – od aborcji po zaprzeczenie rzeczywistości biologicznej

Po co mamy dzieci?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: