Moją pierwszą pikietę w obronie życia dzieci nienarodzonych zorganizowałam 6 października 2018 roku w Krakowie pod Galerią Krakowską w godzinach 16 – 18. Ta pikieta uświadomiła mi, że ludzie naprawdę bardzo nas wspierają. Różne osoby podchodziły i dziękowały za to, że jesteśmy i pokazujemy prawdę o aborcji, co było bardzo motywujące.

Moją pierwszą pikietę w obronie życia dzieci nienarodzonych zorganizowałam 6 października 2018 roku w Krakowie pod Galerią Krakowską w godzinach 16 – 18.

Ta pikieta uświadomiła mi, że ludzie naprawdę bardzo nas wspierają. Różne osoby podchodziły i dziękowały za to, że jesteśmy i pokazujemy prawdę o aborcji, co było bardzo motywujące. Zapewniali, że oni również uważają, że jest to mordowanie najmniejszych i bezbronnych. Uśmiech i dobre słowo niesamowicie dają siłę do dalszego działania.

Zwolennicy aborcji również podchodzili, aby porozmawiać – m.in. pytając, dlaczego pokazujemy tak straszne zdjęcia, gdy po ulicy chodzą dzieci i na to patrzą? Bo niestety aborcja jest straszna i nie da się jej przedstawić w łagodny sposób. Ja dziękuję ludziom, którzy w szkole podstawowej puścili mi na zajęciach film pt. „Niemy krzyk”. Nie byłam w stanie ani go oglądać, ani słuchać – byłam przerażona, ale dzięki temu zdałam sobie sprawę, jaką okrutną i straszliwą śmiercią umierają te niewinne dzieci. Dzięki tej sytuacji dzisiaj z tak wielkim zaangażowaniem i świadomością stoję w obronie dzieci nienarodzonych.

Kolejną niesamowitą sytuacją było spotkanie młodej dziewczyny, która nie była w stanie opanować łez.  Powiedziała, że usłyszała podawany przez megafon komunikat o aborcji chorych dzieci i że ona sama urodziła chore dziecko. Bardzo się o to obwiniała, ponieważ w pierwszym trymestrze ciąży spożywała dużo alkoholu, w konsekwencji tego dziecko urodziło się z zespołem alkoholowym FAS.

Wspomniana kobieta nie miała co prawda doświadczenia aborcji, ale zarówno ona, jak i matki dające świadectwo dokonania aborcji na YouTube oraz w innych drogach masowego przekazu tęsknią za swoimi dziećmi, nie mogąc pogodzić się z tym, że skrzywdziły swoje maleństwa – ale wtedy jest już za późno, by cofnąć czas. Z tego powodu chcemy z prawdą o aborcji docierać do jak największej liczby osób – by udało się ochronić jak najwięcej ludzi.

Dziękuję wszystkim za pomoc w zorganizowaniu pikiety, udział w niej i wsparcie modlitewne.

 

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2018/10/anna-witek.jpg[/author_image] [author_info]Aneta Witek – Wolontariuszka Fundacji Pro-Prawo do Życia w Krakowie [/author_info] [/author]

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN