Mary Wagner nadal siedzi w więzieniu - tylko dlatego, że w klinice aborcyjnej mówiła kobietom, że mogą wybrać inną drogę, niż zabicie własnego dziecka. Mimo że aborcjoniści w Polsce usilnie próbują zmienić prawo na podobne do kanadyjskiego, wciąż jeszcze możemy cieszyć się wolnością i swobodą w wyrażaniu poglądów.

Mary Wagner nadal siedzi w więzieniu – tylko dlatego, że w klinice aborcyjnej mówiła kobietom, że mogą wybrać inną drogę, niż zabicie własnego dziecka. Mimo że aborcjoniści w Polsce usilnie próbują zmienić prawo na podobne do kanadyjskiego, wciąż jeszcze możemy cieszyć się wolnością i swobodą w wyrażaniu poglądów. Czy na pewno?

Niejednokrotnie zdarzało się, że mimo aktów agresji, policja nie robiła nic, wyrażając do tego dezaprobatę dla naszych legalnie prowadzonych działań. Tak było choćby podczas pikiety zorganizowanej podczas czarnego protestu w Gdańsku, ale i podczas pikiety pod Galerią Bałtycką, gdzie policja nie zareagowała nawet wtedy, gdy ochroniarze zaczęli szarpać naszych wolontariuszy.

Mimo kilkudziesięciu wygranych spraw, nadal jesteśmy wzywani na komisariat, gdy aborcjoniści zmawiają się na zgłaszanie naszych pikiet i udawanie poszkodowanych matek z płaczącymi dziećmi. Mało tego, w kwietniu 2017 r. policja zaczęła nachodzić naszych wolontariuszy w domach, z zaskoczenia próbując wymusić pasujące im zeznania!

W przeszłości próbowano nam również rozbijać legalnie zorganizowane pikiety. Po podjęciu przez nas kroków prawnych zmierzających do ukarania funkcjonariuszy tak bezczelnie łamiących prawo, zaprzestano tego procederu. Winnych rozbicia manifestacji niestety nie ukarano, a przecież według polskiego prawa, każdy winny takiego działania podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub nawet karze pozbawienia wolności do lat 2.

Zaledwie dwa miesiące temu burmistrz Pucka pojawiła się podczas naszej pikiety, żądając jej rozwiązania, bo takie miała widzimisię. Po potwierdzeniu wyrokiem sądowym, że nie miała do tego prawa, żaliła się jeszcze, że marzy jej się zmiana w prawie na takie, które pozwoli jej rozwiązać każde zgromadzenie według własnych zachcianek.

W Polsce obrońcy życia nie trafiają na szczęście do więzienia za swoją działalność. Co nie znaczy że nie spotykają się z szykanami oraz utrudnianiem działalności, a nawet zastraszaniem! Czy tak powinna wyglądać w Polsce wolność słowa?

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2015/10/Karolina-Jurkowska.jpg[/author_image] [author_info]Karolina Jurkowska – wolontariuszka w Fundacji Pro-Prawo do Życia[/author_info] [/author]

 

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN