„Aborcja jest narzędziem, które pomaga istotom ludzkim kształtować nasze przeznaczenie i która ukształtowała cały świat wokół nas” – czytamy w książce. Mają ją czytać kilkulatki, które wiekiem o wiele bardziej są zbliżone do tych pomordowanych niż tych, którzy książkę pisali. Niemniej mają się uczyć tego, że zabijanie dzieci jest w porządku, jeśli stają na drodze do realizowania czyichś celów. Taki skrajnie samolubny kształt osobowości ma mieć więc dziecko, pod warunkiem, że kilka lat wcześniej udało mu się przeżyć czystkę.
Spowoduje to w konsekwencji powstanie świata, w którym ludzie chętnie będą mordowali się nawzajem, jeśli ktoś stanie im na drodze do realizacji pragnień. Piekło na ziemi. Nic więc dziwnego, że aborcję nazywa się inicjacją do satanizmu, bo sama w sobie rzeczywiście stanowi przedsionek piekła.
Walczmy więc o tych najmniejszych, którzy sami bronić się nie mogą. Troska o słabych jest bowiem miarą naszego społeczeństwa, ale w konsekwencji też miarą naszego szczęścia.
Źródło: https://www.lifenews.com/…