Nawet w obliczu śmierci nie złożyły ofiary fałszywym bożkom

Starożytni chrześcijanie często byli stawiani przed wyborem – albo pokłonienie się fałszywym bogom (czyli de facto demonom), albo śmierć w męczarniach. Prawie wszyscy wyznawcy Boga Trójjedynego wybierali śmierć dla świata i narodziny dla Nieba.

Tak samo w 203 r. uczyniły dwie dzielne kartagińskie niewiasty Felicyta i Perpetua, które do dziś są wspominane w kanonie Mszy św. i tradycyjnej Litanii do Wszystkich Świętych. Wśród chrześcijańskich męczenników byli mężczyźni, kobiety i dzieci, ale te dwie wspomniane kobiety należą do najbardziej znanych.

Ich historia jest tym bardziej przejmująca, że obie były już matkami, gdy odmówiły wykonania niewymagającego praktycznie żadnego wysiłku gestu czci przed posągiem bożka. Ich decyzja oznaczała osierocenie malutkich dzieci.

Perpetua to 22-letnia niewiasta ze znamienitego rodu, której synek był jeszcze niemowlęciem karmionym piersią, a Felicyta to młoda niewolnica w stanie błogosławionym. Zgodnie z prawem rzymskim nie wolno było stracić kobiety w ciąży, zatem wyrok mógł być wykonany dopiero po porodzie. Również po urodzeniu córki Felicyta nie zmieniła swojej decyzji i bardzo krótko mogła tulić swoje maleństwo.

Ojciec Perpetui błagał ją o zmianę decyzji i posypanie popiołu przed posągiem pogańskiego bóstwa, aby mogła uniknąć śmierci i wychowywać synka. Jak twierdził, nie zabraniał jej wyznawać wiary w Chrystusa, ale nie rozumiał, że wiary tej nie da się pogodzić ze złożeniem ofiary innemu „bogu”. Błagał córkę o litość dla dziecka, które przez jej upór miało pozostać bez matki.

Perpetua i Felicyta doskonale zrozumiały treść pierwszego przykazania: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” i nawet w obliczu osierocenia swoich ukochanych dzieci nie zmieniły decyzji.

Ze światowego, doczesnego punktu widzenia ich wybór był nielogiczny, nierozumny i wręcz egoistyczny. Bo jakże można odmówić wykonania prostego gestu, zwykłego kompromisu, który może ocalić małe dziecko przed utratą matki? Wybrały jednak bezkompromisową wierność Bogu i Jemu powierzyły troskę o dzieci, które pozostaną na tym świecie. I Pan Bóg faktycznie nie pozostawił sierot bez opieki. Córeczką Felicyty zajęła się jej siostra, a synek Perpetui został pod opieką rodziny. Lokalni chrześcijanie byli zaangażowani w opiekę i wychowanie tych dzieci. A ich dzielne matki już z wysokości Nieba mogły otoczyć je opieką na zasadzie świętych obcowania, o którym tak często dziś się zapomina i którego się nie docenia.

Dziś też widać wszechobecny kult fałszywych bożków i nawet katolicy niekiedy łudzą się, że dla pomyślności i bezpieczeństwa można dwóm panom służyć…

Współcześni miłośnicy składania ofiar Molochowi poprzez mordy prenatalne często wmawiają kobietom, że w wielu sytuacjach trzeba dokonać aborcji (czyli celowo uśmiercić dziecko), bo inaczej kobieta umrze i osieroci „już żyjące dzieci”. Zamordowanie poczętego dziecka jest traktowane jako ratowanie zdrowia lub życia kobiety i jako ochrona jej pozostałych dzieci przed utratą matki.

Tak jak niegdyś prosty gest oddania czci bożkowi ku pomyślności cesarza, miał uchronić kobiety wyznające Chrystusa przed śmiercią, a ich dzieci przed sieroctwem, tak dziś prosty „zabieg” ma zapewnić kobiecie zdrowie i możliwość wychowywania pozostałych dzieci.

Kryjące się pod figurami fałszywych bożków demony karmią się brakiem wiary w Bożą Opatrzność, panicznym lękiem przed śmiercią ciała oraz zaćmiewają ludzkie umysły kłamstwami. Wmawiają przy tym, że kompromis ze złem i złamanie Prawa Bożego przyniesie ocalenie i spokojne życie.

Aktualnie, w czasach neopogaństwa bardziej niż kiedykolwiek potrzeba nam wstawiennictwa Felicyty i Perpetui, które z wielkim bólem rozstały się ze swoimi dziećmi. Wiedziały jednak, że nie mogą zdradzić tej odwiecznej Prawdy, którą jest sam Bóg w Trzech Osobach, jeden jedyny godny boskiej czci.

Św. Felicyto i Perpetuo, wstawiajcie się za wszystkimi matkami, którym wmówiono, że złożenie ofiary Molochowi ocali ich życie, zdrowie i rodzinę. Spraw, by opadły im łuski z oczu i potrafiły uwierzyć, że tylko w Bogu mogą pokładać całkowitą ufność bez względu na to, co się wydarzy tu na Ziemi i On ich nie zawiedzie. Wstawiajcie się za wszystkimi zwiedzionymi przez Molocha. Wstawiajcie się też za nami wszystkimi, którzy tak często zapominamy, że naszą jedyna Ziemią Obiecaną, o którą warto zabiegać, nawet z poświęceniem życia doczesnego, jest Niebo.

Źródło: https://youtu.be/…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Relacja z Tarnowa

Choroba nienarodzonego dziecka to nie wyrok śmierci, ale częsta wymówka do zabicia go

Facet z rogami przychodzi po skrzywdzone dziecko…

Stan Massachusetts legalizuje aborcję do porodu bez ograniczeń

Mateusz Morawiecki twierdzi, że chce powrotu aborcji eugenicznej

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: