Kiedy pół wieku temu politycy i właściciele mediów, legalizowali zabijanie dzieci w łonach matek, zapewniali publiczność, że to przejaw wrażliwości i roztropności, bo legalna aborcja będzie humanitarna i rzadka, a najważniejszą sprawą, jest dobro kobiet, które potrzebują „bezpiecznej” aborcji.

Szybko okazało się, że legalizacja aborcji doprowadziła do umasowienia tego haniebnego procederu. Kłamstwem okazały się zapewnienia o „aborcji humanitarnej”. Aborcji podejmowali się najczęściej zdeprawowani lekarze. Człowiek, który gotów jest zamordować dziecko, nie będzie się przecież przejmował jakimś „humanitaryzmem”. Okazało się, że tacy ludzie, nie przejmują się cierpieniem kobiet, decydujących się na aborcję, a często wręcz nimi gardzą. Wiele aborcji zakończyło nie tylko życie dziecka, ale doprowadziło również do śmierci matki.

Jeśli ktoś myślał, że legalizacja aborcji uczyni świat lepszym, dosyć szybko mógł się przekonać, że stało się wręcz przeciwnie. Ale machina śmierci nie zatrzymała się na mordowaniu najmniejszych. Dzieci rodziło się coraz mniej, długość życia ludzkiego rosła. Opieka nad ludźmi starymi stawała się coraz bardziej kosztowna, bo mentalność aborcyjna zniszczyła przy okazji rodzinę. „Dobroczyńcy ludzkości”, którzy nawoływali do legalizacji zabijania dzieci, dwa pokolenia później zaczęli zachwalać zabijanie chorych i starców nazywając to „godną śmiercią”.

Przodujące w postępie rządy ochoczo przystąpiły do realizacji programu eutanazistów. W takich krajach jak Holandia, Belgia czy Kanada częstość zabójstw eutanazyjnych przekroczyła 5% wszystkich zgonów i dynamicznie rośnie. We Francji, politycy, którzy niedawno uznali zabijanie dzieci w łonach matek za prawo konstytucyjne, uchwalili właśnie legalizację eutanazji.

Michel Houllebec podsumował sytuację we Francji słowami: Wkraczamy w świat, w którym łatwiej będzie umierać. Wolałbym świat, w którym da się żyć.

„Dobroczyńcy ludzkości” za chwilę będą chcieli zalegalizować zabijanie chorych i starców w Polsce. Pozwolimy im na to, czy odważymy się walczyć o świat, w którym da się żyć?

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Zmarł dr Haywood Robinson – nawrócony aborter

Byliśmy pod szpitalem na Brochowie, gdzie pracę ma rozpocząć Jagielska

Czemu w Polsce nie ma rejestru zarodków?

John Money – pedofil, który stworzył ideologię gender

Produkcja dzieci na zamówienie – nowy poziom szaleństwa

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: