Money całkowicie odrzucił naturalny porządek stworzony przez Boga i uznał, że płeć jest konstruktem społecznym i można ją przeprogramować w dowolne konfiguracje. Z efektami tego okrucieństwa mierzymy się dzisiaj – zdezorientowani ludzie, zmasowana fala chorób i zaburzeń psychicznych, depresje, a w końcu samobójstwa.
Początek szaleństwa – sprawa Davida Reimera
W 1965 roku, w wyniku nieudanego obrzezania, 8-miesięczny David stracił penisa. Money przekonał rodziców chłopca, że wyjściem z tej sytuacji nie jest zaakceptowanie sytuacji i szukanie rozwiązań szanujących godność dziecka, a „przerobienie go na dziewczynkę”. W wieku 22 miesięcy dziecko poddano kastracji, usunięto mu jądra i rozpoczęto „terapię hormonalną” – tak urzeczywistniała się wizja tego szaleństwa. Money stworzył Brendę. Przez lata piał o sukcesie tego eksperymentu. Był on, jego zdaniem, dowodem na to, że płeć jest kwestią umowną i czystym konstruktem, narzuconym przez społeczeństwo.
Jaka była prawda? David Reimer nigdy nie zaakceptował narzuconej mu roli. Cierpiał na głęboką depresję, odrzucił zewnętrzne atrybuty przypisane do roli dziewczynki/kobiety, by w rezultacie powrócić do swojej biologicznej roli – mężczyzny. W 2004 roku popełnił samobójstwo. Samozwańczy ojciec genderyzmu zniszczył życie nie tylko tego mężczyzny, ale i całej rodziny – jego brata bliźniaka, rodziców i wszystkich tych, którzy partycypowali w tym kłamstwie.
Systemowe okaleczanie dzieci
Money orędował za masowymi operacjami „korekcji płci” u dzieci – jakby odczuwał bezgraniczną rozkosz przy okaleczaniu tych, których genitalia nie pasowały do jego teorii. Lekarze z Johns Hopkins Hospital, pod jego wyraźnym wpływem, usuwali zdrowe penisy i jądra chłopcom, w karcie wypisowej zalecając wychowywanie ich jako dziewczynek. To były bezbronne niemowlęta, na których w otwarty sposób prowadzono eksperymenty mające na celu ugruntowanie szalonej ideologii zdeprawowanego człowieka – płeć jest plastyczna, natura się myli.
Coraz częściej można zobaczyć czy przeczytać materiały, w których ofiary tego procederu mówią głośno o cierpieniu, w którym przyszło im żyć. Chroniczny ból, depresja, niepłodność i poczucie tego, że ktoś im skradł życie. Money otworzył drzwi do dzisiejszej tzw. „transseksualnej medycyny dziecięcej” – blokerów dojrzewania, terapii hormonalnej czy okaleczających operacji nieletnich. Kolejny barbarzyńca, który przywdział białe rękawiczki współczesnej eugeniki.
Okrucieństwo nie kończyło się na okaleczaniu fizycznym
John Money znany jest ze swego „zamiłowania” do dzieci – był pedofilem. By ukryć to, co trawiło jego zdeprawowany umysł, publicznie ją bagatelizował i deprecjonował. Poddawał ją rozróżnieniu na tą „romantyczną” i „sadystyczną”. Gdzie ta pierwsza miała mieć pozytywny wpływ na rozwój dziecka, dorosłego, jak i całego społeczeństwa. Jego teoria „neutralności płciowej” wytoczyła otwartą wojnę istocie ludzkiej natury. Money wykorzystywał i niszczył życia przypadkowym dzieciom, by móc tylko udowodnić poprawność swojej wynaturzonej tezy. Otworzył wrota do piekieł – ideologia genderzabija dzisiaj tysiące młodych przez samobójstwa, niepłodność i niekończącą się walkę z własnym ciałem.
Horror trwa
John Money zmarł w 2006 roku. Ale jego idea żyje dalej i ma się wcale dobrze. Człowiek ten nie był wizjonerem. Był ideologiem, który traktował dzieci jako surowiec do laboratoryjnych manipulacji. Jego spuścizna to nie postęp nauki, a morze cierpienia tych, którzy stracili swoje dzieci i tych, którzy utracili życia na rzecz uzurpacji szaleńca.
Kinsey, Money – bohaterowie współczesnych seksuologów spod tęczowych sztandarów. W rzeczywistości potwory w ludzkich skórach, których „dziedzictwo” zabija kolejne pokolenia.
Źródła:
https://www.bbc.com/…
John Colapinto „As Nature Made Him: The Boy Who Was Raised as a Girl” (2000)