Personel szpitala w Dubaju dołożył wszelkich starań, by uratować dziecko, choć jest to najmniejsze dziecko, jakie kiedykolwiek tam trafiło. Szpital szczyci się wysokim procentem uratowanych dzieci, bo aż 99,3% wcześniaków tam leczonych przeżyło. Ich celem nie jest tylko, by dziecko przeżyło, ale by żyło.
Po 4 i pół miesiącach Talia, ważąca teraz 2,6 kilograma została wypisana do domu, a lekarze nie przewidują, by miała mieć w przyszłości znaczące problemy ze zdrowiem.
W wielu krajach, w tym w Polsce, tak małe dzieci uznawane są za wcześniaki „poniżej progu przeżywalności”, co sprawia, że nie podejmuje się próby uratowania dziecka. Ponadto w wielu miejscach uznaje się, że dziecko nawet uratowane, będzie miało tak duże problemy ze zdrowiem, że jego życie nie będzie warte przeżycia.
Przykład Talii ukazuje, że determinacja i walka o każdego człowieka mogą czynić cuda. Ponadto rozwijają one medycynę, bo często właśnie tak ekstremalne przypadki sprawiają, że lekarze opracowują optymalne procedury ratowania wcześniaków. Wszystko to jednak zaczyna się od postawienia sobie pytania, czy jest się za życiem czy przeciwko niemu. Dobra decyzja personelu szpitala w Dubaju zadecydowała o życiu tej małej dziewczynki.