Podwójne morderstwo za odmowę aborcji

18-letni Michael Isiah Sanchez został aresztowany i oskarżony o dwa morderstwa pierwszego stopnia, swojej 16-letniej dziewczyny Rylee Montgomery oraz ich nienarodzonego dziecka. Oprócz tego grożą mu zarzuty dwóch prób zabójstwa i kilku innych ciężkich przestępstw.

Do tragicznej strzelaniny doszło 14 maja w Buckeye w Arizonie. Według rodziny dziewczyny, chłopak zamordował ją dlatego, że odmówiła aborcji i chciała urodzić swoje dziecko.

Rylee dowiedziała się o ciąży w lutym. Choć ciąża nie była planowana, młoda dziewczyna podjęła odważną decyzję, chciała zostać mamą. Jej chłopak nie podzielał tej radości. Zamiast wesprzeć swoją dziewczynę, wybrał najgorsze rozwiązanie.

„Chciała dać dziecku życie”

Rodzina zamordowanej nastolatki podkreśla, że była gotowa na macierzyństwo. Rodzice wspominają: „Była przerażona, że będziemy na nią źli, ale powiedzieliśmy jej: jesteśmy zawiedzeni Twoim wyborem, jednak kochamy Cię i zrobimy wszystko, żeby Cię wesprzeć”. Przyszła matka bardzo cieszyła się na dziecko i deklarowała, że zajmie się nim najlepiej, jak potrafi.

Niestety ojciec dziecka miał inne plany. Według relacji bliskich, wielokrotnie jej groził, dopuszczał się przemocy fizycznej i groził jej śmiercią. Dziewczyna zgłaszała to na policję. Była nawet w posiadaniu dowodów, że chłopak przykładał jej pistolet do głowy. Funkcjonariusze zignorowali powagę zgłoszeń. Właściwie nie zrobili nic by zapobiec mającej się wydarzyć tragedii. Stwierdzili, że nie ma wystarczających przesłanek by podjąć interwencję w stosunku do agresora, zaś przerażonej dziewczynie zaproponowali… uruchomienie procedury sądowego zakazu zbliżania się do niej.

14 maja Sanchez dopuścił się bestialskiego aktu. Zastrzelił Rylee i ich nienarodzone dziecko. W tej samej strzelaninie ranił też dwie inne kobiety, w tym 17-letnią ciężarną nastolatkę, która była przyjaciółką ofiary.

Aborcja zawsze jest morderstwem

Rylee nie chciała aborcji. Chciała życia dla swojego dziecka. Za to pragnienie zapłaciła najwyższą cenę. Dlatego, że dziecko było przeszkodą dla ojca, który chciał „pozbyć się problemu”. Którego niedojrzałość na przyjęcie naturalnej konsekwencji zainicjowania współżycia doprowadziła do tragedii wielu osób. Bo to nie tylko zabójstwo dwóch istnień, ale cierpienie tych, którzy muszą żyć z tym koszmarem.

Dlaczego główne media o tym milczą? Bo taka historia burzy piękną narrację, że aborcja to „bezpieczna i konieczna opcja”, „prawo kobiet” i „rozwiązanie”. Kiedy matka chce życia dla swojego nienarodzonego dziecka, a ojciec wybiera śmierć – wizja „prawa człowieka do samostanowienia” ukazuje swe szpetne oblicze.

Przez lata ostrzegaliśmy: aborcja nie kończy się na zabijaniu dzieci. Ona niszczy relacje, dehumanizuje ojcostwo i macierzyństwo, a w ostatecznym rozrachunku prowadzi do tragedii. Dziś widzimy tego skutki – matki giną, dzieci są ofiarami zmasowanego ludobójstwa, zaś rodziny zostają same z bólem.

Rylee Montgomery chciała być mamą. Zamiast tego stała się kolejną ofiarą kultury śmierci, w której nienarodzone dziecko jest „przeszkodą”, a jego życie „problemem, którego można się pozbyć” w jakikolwiek sposób, byle skuteczny.

Aborcja zawsze zabija.  

Źródło: https://www.lifenews.com/…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Będzie zawiadomienie do prokuratury w sprawie aborcji jednego z bliźniąt

Stan New Jersey chce zagładzać pacjentów z demencją

Co to jest ta selektywna aborcja?

Tolerancja, która stała się tyranią

Od kogo nie będzie życzeń na Dzień Matki?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: