Bohaterska położna przez całe swoje życie niosła pomoc, miłość i pociechę ludziom, którzy ją otaczali. Heroicznych czynów dokonywała zwłaszcza w obozie Auschwitz-Birkenau, gdzie, mimo nieludzkich warunków, otaczała miłością i troskliwą opieką rodzące kobiety. Doktorowi Mengele, który domagał się od niej mordowania noworodków, odpowiedziała: „Dzieci się nie zabija”.
Wiele pięknych słów zostało wypowiedzianych podczas uroczystości. Nie usłyszeliśmy jednak ani słowa na temat współczesnego ludobójstwa, czyli aborcji.
Stanisława Leszczyńska zdecydowanie sprzeciwiała się zabijaniu dzieci w łonach matek. Dlaczego nie usłyszeliśmy o tym 8 maja w Warszawie? Leszczyńska mówiąc „dzieci się nie zabija” Mengelemu ryzykowała życiem. Co powstrzymuje współczesne elity przed choćby wspomnieniem o aborcyjnym ludobójstwie?
Czcząc bohaterską położną powinniśmy naśladować jej czyny. Jeśli tego nie robimy stajemy się obłudnikami.