Ćwierć wieku temu rozmawiałem o aborcji z pewnym lekarzem. Mój rozmówca stwierdził, że są politycy, którym zależy na tym, żeby zabijanie dzieci w łonach matek było dozwolone. „Nie rozumiem, dlaczego chcą, żeby aborcji dokonywali lekarze. Powinni w tym celu zatrudnić kata” – powiedział.

Co najmniej od 2500 lat wiadomo, że lekarze powinni ludzi leczyć, a nie zabijać. Hipokrates wprost zabronił trucia pacjentów i podawania środków poronnych. Do dzisiaj stowarzyszenia lekarskie na Przysięgę Hipokratesa się powołują, tyle tylko, że jej treść i przesłanie fałszują.

Jak doszło do takiego poniżenia profesji lekarskiej? Zwykle początkiem upadku jest pycha. Niektórzy lekarze nie chcieli być sługami; poczuli się panami życia i śmierci. Tacy zawsze się zdarzali, ale nowocześni rewolucjoniści posłużyli się nimi do budowania fałszywej narracji o dobrodziejstwie aborcji. W Polsce szczególnie nikczemną rolę odegrał Tadeusz Żeleński, lekarz i literat znany pod pseudonimem Boy.

Oligarchowie komunistyczni i kapitalistyczni finansowali przez dziesięciolecia propagandę aborcyjną i cały czas to robią, przy okazji korumpując środowisko lekarskie. Skorumpowana jest również prawie cała klasa polityczna, która prześladuje lekarzy pragnących służyć chorym, a nie zabijać.

Aktualnym przykładem upadku powiązanej z władzą medycyny jest sytuacja w szpitalu na wrocławskim Brochowie. Przez kilka lat szpitalem kierowała pani Agnieszka Chrobak, uprawiając medycynę zgodną z zasadami Hipokratesa. Nie podobało się to nowej władzy. Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz najpierw zwolnił z pracy panią Chrobak, a teraz domaga się zatrudnienia Gizeli Jagielskiej, znanej z zabijania dzieci pod koniec ciąży.

Wygląda na to, że marszałkowi Gancarzowi spodobał się pomysł zatrudnienia kata w szpitalu. Medycy z Brochowa chcą jednak leczyć ludzi, a nie zabijać, stawiają więc opór. Zbliżają się wybory, okres, w którym oligarchowie zwracają uwagę na zwykłych ludzi. Opór przeciw zatrudnianiu katów w szpitalach może okazać się skuteczny, jeśli zyska poparcie społeczne.

Pikieta przed szpitalem Wrocław-Brochów.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Lewicowa propaganda strachu zakłamująca piękno macierzyństwa

Nawet w obliczu śmierci nie złożyły ofiary fałszywym bożkom

Relacja z Tarnowa

Choroba nienarodzonego dziecka to nie wyrok śmierci, ale częsta wymówka do zabicia go

Facet z rogami przychodzi po skrzywdzone dziecko…

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: