List otwarty do Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka

Z dużym zdumieniem przeczytaliśmy Pana słowa z artykułu dla portalu pap.pl dot. ustąpienia ze stanowiska w przypadku legalizacji aborcji: „Jeżeli polskie prawo zostanie zmienione w taki sposób, że dozwolona będzie aborcja na życzenie, to zrzeknę się swojej funkcji”.

Pana wypowiedź wskazuje na to, że nie do końca zdaje sobie Pan sprawę, jak w rzeczywistości wygląda obecnie sytuacja dotycząca aborcji w Polsce, z tego, że obecnie obowiązujące prawo w praktyce nie działa, jak również z tego jak duży jest obecnie problem nielegalnych aborcji pigułkowych i jawnej reklamy działalności przestępców aborcyjnych. Uważamy także, że nie powinno się schodzić z pola walki, gdyby przeciwnik uzyskał przewagę.

Rok po wyroku Trybunału Konstytucyjnego grupy przestępcze organizujące nielegalną aborcję, takie jak „aborcja bez granic” i „aborcyjny dream team” chwalą się zorganizowaniem 34 tysięcy nielegalnych aborcji w ciągu roku (za pomocą pigułek aborcyjnych i wyjazdów zagranicznych) i wykupiły bilbordy z taką informacją w Warszawie, w Poznaniu i we Wrocławiu.

Tzw. organizacje feministyczne współpracują również z „przyjaznymi psychiatrami”, którzy wystawiają zaświadczenia o rzekomym zagrożeniu ciąży dla życia matki. Na stronie Federy można przeczytać, że w tym roku wykonano w polskich szpitalach 300 aborcji na podstawie takich zaświadczeń. Przypomina to początek procederu hiszpańskiego, gdzie przy podobnym prawie jak obecnie w Polsce, na podstawie zaświadczeń psychiatrycznych wykonywano nawet sto tysięcy aborcji rocznie.

Fundacja Pro – Prawo do Życia oraz poszczególni jej współpracownicy i sympatycy składali w różnych prokuraturach zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 152 § 2 KK (nakłanianie kobiety ciężarnej do w przerwania ciąży wbrew przepisom ustawy, udzielenie pomocy w przerwaniu ciąży wbrew przepisom ustawy). Zawiadamialiśmy o działalności tzw. aborcyjnego dream teamu (który zajmuje się pośrednictwem w sprzedaży pigułek aborcyjnych) oraz o przypadkach sprzedaży pigułek poronnych w internecie przez inne osoby. Zdarzało się, że prokuratury wszczynały śledztwa, jednak postępowania były umarzane. Często śledztwa w ogóle nie były wszczynane.

Na podstawie naszych doświadczeń z organami ścigania w ciągu ostatnich dwóch lat stwierdzamy, że obowiązujące w Polsce prawo de facto uniemożliwia skuteczne ściganie przestępców aborcyjnych.

Większość spraw związanych z pomocnictwem aborcyjnym jest umarzana, a organy ścigania nie zagłębiają się nawet w problem – co widać po casusie organizacji pomagających w zabijaniu dzieci przed narodzeniem, jak „aborcyjny dream team” czy „women help women”. Osoby działające w ramach tych organizacji wciąż są bezkarne, mimo niezliczonych dowodów na ich udział w przestępczości aborcyjnej, w tym dowodów w postaci przyznawania się do pomocnictwa i udzielania wskazówek w zakresie pozbywania się zwłok zabitych przez aborcję dzieci. Na stronie internetowej „aborcyjnego dream teamu” można przeczytać „rady”, że zwłoki dziecka po aborcji można zakopać, wyrzucić do śmieci lub spłukać w toalecie.

W ostatnich latach przestępczość aborcyjna znacznie przybrała na sile. Aby skutecznie z nią walczyć potrzebna jest zmiana prawa na takie, które sprawi, że zabijanie dzieci będzie karane. Dlatego złożyliśmy w Sejmie projekt ustawy „Stop Aborcji”. Celem projektu jest zapewnienie każdemu człowiekowi prawa do życia. Chcemy chronić życie dzieci przed narodzeniem w takim samym stopniu i w taki sam sposób, jak chronione jest życie wszystkich innych ludzi. Bez tej zmiany prawa, zabijanie dzieci jest w Polsce de facto bezkarne.

Jako Rzecznik Praw Dziecka mógłby Pan także włączyć się w walkę z procederem nielegalnych, ale bezkarnych aborcji i na przykład skierować sprawę „aborcyjnego dream teamu” i „aborcji bez granic” do sądu lub napisać opinię dla Semu popierającą projekt całkowitego zakazu aborcji w Polsce. Wg naszych szacunków aborcji pigułkowych jest około 30 tysięcy rocznie – podobną liczbę podały ostatnio same grupy handlujące tabletkami aborcyjnymi. Myślimy, że Pańska aktywność w tej kwestii zdecydowanie bardziej przysłużyłaby się sprawie niż deklaracje o ewentualnej dymisji.

Z wyrazami szacunku

Mariusz Dzierżawski

(Fot. Sejm RP, CC BY 2.0 https://creativecommons.org/licenses/by/2.0, via Wikimedia Commons)

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Pomagacie, czy żądacie zabijania? – pikieta w Rzeszowie

Francja na drodze do zagłady. Polska następna?

Prawdy nie możemy spłaszczać ani lukrować – relacja z Tarnowa

Prawica aborcyjna, czyli kto odpowiada za aborcyjne mordy w III RP?

Wydarzenia w szkołach stały się pretekstem do cenzury

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: