Lekarze dwukrotnie naciskali na aborcję. Teraz Josie ma dwa lata i ma się dobrze

Para, która dwukrotnie odmówiła zabicia swojej nienarodzonej córki po negatywnej diagnozie, zachęciła innych rodziców, aby nigdy nie tracili nadziei.

Courtney i Andrew są dziś rodzicami zdrowej 2-letniej córki o imieniu Josie. Jednak gdy matka Josie była w ciąży, otrzymała złe wieści: podczas badania USG wykryto, że w macicy jest bardzo mało płynu owodniowego. Jej nienarodzone dziecko miało być chore i mogło umrzeć zaraz po urodzeniu lub nawet przedtem. Zachęcono ją do aborcji, by „oszczędzić córce cierpień”.

Bóg dał nam to dziecko i Bóg zabierze je, jeśli zechce” – skomentowała nieludzką zachętę lekarza Courtney. Jednak ten wciąż naciskał na zamordowanie nienarodzonego dziecka. „Lekarz nalegał, mówiąc że ​​jeśli zmienimy zdanie, będziemy mieli mało czasu, ponieważ byłam w 22 tygodniu ciąży, a aborcja w Pensylwanii jest legalna do 24 tygodnia” – powiedziała Courtney. „Nie użył słowa aborcja, a terminacja, zakończenie ciąży, tak jakby zakończenie ciąży miało rozwiązać kłopot związany z chorobą” – dodała.

Rodzice Josie po raz kolejny odmówili, prosząc znajomych i przyjaciół o modlitwę. 17 marca 2018 r. urodziła się Josie, a jej rodzicom polecono przygotować się na najgorsze, gdyż noworodek nie potrafił samodzielnie oddychać. Jednak gdy tylko rodzice ponownie poprosili o modlitwę za Josie, jej wyniki zaczęły się poprawiać na tyle, że dwa dni później mogła oddychać samodzielnie. Spadło również podwyższone ciśnienie krwi i zaczęły goić się płuca, które wcześniej były uszkodzone.

Josie jest zdrowa. Co gdyby tak nie było?

Dziś Josie ma dwa lata i jest zdrowa. Jej rodzice zaś mają nadzieję, że ich historia pomoże innym, którzy usłyszeli podobną propozycję od lekarza. Courtney zachęca matki w ciąży, by nie pozwoliły na zabicie swojego dziecka, nawet przy krytycznych diagnozach.

Gdyby Josie okazała się być chora i niepełnosprawna, również miałaby prawo żyć, tak samo jak każdy z nas. Warto jednak wiedzieć, że nie każda diagnoza jest taka, jaką podaje nam lekarz. Znamy mnóstwo historii, gdzie dziecko z całą pewnością miało urodzić się chore i niepełnosprawne. Dziś jest zdrowe albo też niepełnosprawność okazała się być do niewielka.

Źródło: https://www.lifenews.com/2020/05/…shes-2/

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Zamiast leczenia chorych umysłów – afirmacja szaleństwa. Kolejne ofiary ideologii „tożsamości”

Ja „popełniłam wykroczenie”, Gizela „nie popełniła” przestępstwa

Mniej zasięgu dla promocji aborcji: Facebook usunął profil killing teamu i placówki aborcyjnej

Pierwsza eutanazja na dziecku do 12 lat w Holandii

Historia Prestona, 13-miesięcznego chłopczyka, którego adopcyjni tatusiowie tak kochali, że zgwałcili na śmierć

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: