„Życzę ci gwałtu”, są też pączki, czyli pikieta w Rybniku

Godzina 13:55. Na rynku rozchodzi się głos „zbieramy podpisy przeciwko aborcji…”. Ludzie podchodzą, podpisują się, niektórzy dyskutują, wyrażają odmienne poglądy.

Godzina 13:55. Na rynku rozchodzi się głos „zbieramy podpisy przeciwko aborcji…”. Ludzie podchodzą, podpisują się, niektórzy dyskutują, wyrażają odmienne poglądy.

Zbiórka przebiega dosyć spokojnie do momentu, kiedy staje przy nas elegancka pani po 30-stce trzymając za rękę 7-letniego chłopczyka. Wygłasza monolog, w którym pojawiają się życzenia… gwałtu. Nigdy jeszcze nie było takiej sytuacji, w której dorosła osoba wypowiadałaby tego typu słowa przy małym dziecku. Zszokowani wolontariusze jeszcze długo nie zapomną tej sytuacji… Ile trzeba mieć w sobie nienawiści do ludzi, aby takie słowa wypowiadać dając tym samym „przykład” tak młodemu człowiekowi? Przykre jak ludzie nie zdają sobie sprawy ze swoich słów i ich konsekwencji.

Pomimo tych negatywnych doświadczeń spotykamy się z ogromną życzliwością i słowami otuchy od osób podpisujących się, a tych jest zdecydowanie więcej. Nawet pączusiami nas poczęstowano!

[author] [author_image timthumb=’on’][/author_image] [author_info]Marek Grygierek – Fundacja Pro-prawo do życia; komórka Jastrzębie-Zdrój[/author_info] [/author]

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN