22 lipca 2011 roku świat obiega informacja o zamachu bombowym w Oslo i strzelaninie na wyspie Utøya. Zbrodnia została zaplanowana i przeprowadzona przez Andersa Breivika. Ofiarami Breivika padło 77 osób, w większości bezbronna młodzież. Napastnik bez mrugnięcia okiem dobijał rannych i błagających o litość.

22 lipca 2011 roku świat obiega informacja o zamachu bombowym w Oslo i strzelaninie na wyspie Utøya. Zbrodnia została zaplanowana i przeprowadzona przez Andersa Breivika. Ofiarami Breivika padło 77 osób, w większości bezbronna młodzież. Napastnik bez mrugnięcia okiem dobijał rannych i błagających o litość.

W czasie procesu przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, ale uznał, że nie popełnił zbrodni. Przeprowadzoną przez siebie masakrę uzasadniał stanem wyższej konieczności i działaniem w interesie swojej ojczyzny – Norwegii. Został skazany przez sąd na 25 lat więzienia, a przez opinię publiczną został uznany za szaleńca i zbrodniarza.

23 listopada 2012 roku Ministerstwo Zdrowia RP opublikowało „Sprawozdanie z wykonania oraz o skutkach stosowania w roku 2011 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży”. Sprawozdanie uwzględniło liczbę zaplanowanych i przeprowadzonych przez ginekologów „zabiegów” aborcji. Ofiarami lekarzy-morderców padło 669 nienarodzonych dzieci w różnym wieku. 620 ofiar stanowiły dzieci chore i upośledzone. Zbrodniarze bez mrugnięcia okiem rozrywali na strzępy bezbronne i nie mogące jeszcze błagać o litość dzieci, a ich szczątki wyrzucali do zbiorników na odpady medyczne.

W ostatnim czasie niektórzy ginekologowie-położnicy przyznali się do mordowania bądź zezwalania na mordowanie nienarodzonych dzieci na swoich oddziałach. Zgodnie twierdzą, że nie popełniają zbrodni, ponieważ kierują się interesem kobiet, a ich działania są zgodne z polskim prawem. Niestety politycy i wymiar sprawiedliwości przyzwalają kontynuowanie zbrodniczej działalności. Dla opinii publicznej wciąż pozostają szanowanymi wykładowcami, wybitnymi specjalistami i „lekarzami przyjaznymi kobietom”.

Wszelkie podobieństwa obu wydarzeń są aż nadto oczywiste, żeby ich nie zauważyć…

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: