W niedzielę, 31 stycznia zorganizowaliśmy na Rynku w Krakowie dwie pikiety podczas finału WOŚP. Celem pikiet było jak zawsze informowanie przechodniów, że aborcja to okrutne morderstwo nienarodzonego dziecka.

Dzień wybraliśmy nieprzypadkowo. Jerzy Owsiak oficjalnie połączył bowiem siły ze strajkiem niektórych kobiet, aby zbierać fundusze… na sprzęt do leczenia chorych dzieci. Sam jednak już w 2016 roku dał się poznać jako zwolennik tzw. “czarnych marszów”, popierających aborcję. Jak można popierać zabijanie dzieci i jednocześnie zbierać na leczenie dzieci?… Też tego nie rozumiemy.

Od razu po rozpoczęciu zgromadzenia spotkaliśmy się z furiackim atakiem ze strony dwóch mężczyzn, którym nie podobały się nasze banery, nasz kolega został także popchnięty. W naszą stronę padały wyzwiska i wulgaryzmy, często ze strony rodziców przechodzących z dziećmi. Niektórzy wolontariusze kwestujący na WOŚP przyznawali, że są zwolennikami strajku kobiet. To, co im przeszkadzało, to banery pokazujące prawdę o tym, co naprawdę popierają oni i pan Jerzy Owsiak – prawdę niewygodną, burzącą spokój sumienia. Tej prawdy ludzie nie chcą oglądać, bo jest drastyczna i szokująca.

Jak powiedziała pewna pani – “trzeba to przekazywać łagodnie”. Jednak jak można mówić o aborcji łagodnie? Czy wolno nam zakłamywać rzeczywistość i nie pokazywać tego, co naprawdę spotyka zabijane dzieci? Nie mamy takiego prawa. Tak samo nie można milczeć, gdy jawnie deptana jest ludzka godność i następuje segregacja ludzi na tych zdrowych i wartych życia oraz tych chorych. Taka postawa powinna być jednoznacznie piętnowana, bo każde dziecko ma prawo, by żyć.

Oprócz ataków były jednak także głosy poparcia – serdecznie dziękujemy pewnemu małżeństwu za ciepłe słowa, osobom, które brały od nas naklejki z logiem Fundacji (tzw. Zosią) za odwagę przyklejenia ich na kurtkach i opowiedzenia się za życiem oraz wszystkim łączącym się z nami poprzez transmisję. Wspólnie możemy sprawić, że Polska stanie się bastionem cywilizacji życia! Nienarodzone dzieci na nas liczą.

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: