To aktywistka aborcyjna chciała zmusić niepełnosprawną do zabicia dziecka!

Udało się! Ledwo na proprawodozycia.pl pojawił się tekst o niepełnosprawnej kobiecie w Wielkiej Brytanii, którą sąd usiłował zmusić do aborcji po 22 tygodniu ciąży, pojawiły się informacje, że dziecko uratowano. Sąd apelacyjny obalił wyrok w pierwszej instancji, na wniosek babci dziecka. Uzasadnienie decyzji zostanie wydane w późniejszym terminie.

Z pewnością dobrą wiadomością jest, że dziecko przeżyje. Udało się ocalić jego życie. Złych jest więcej – jeśli taki wyrok sądu już się pojawił, nie możemy naiwnie wierzyć, że to był jedyny przypadek i że za chwilę podobny casus nie będzie miał miejsca. Że przy okazji nie będzie nam się wmawiać, że „tak jest lepiej” – dla dziecka, które przecież ma prawo urodzić się tylko i wyłącznie u zdrowej, dobrze sytuowanej matki. Inaczej lepiej dla niego, by zostało rozszarpane przed narodzeniem na kawałki lub zatrute i uduszone pigułkami aborcyjnymi. Nie możemy wierzyć, że ruchy aborcyjne takich rozwiązań nie postulują i są wyłącznie „za wyborem”.

Już dziś, nawet wśród polskich aktywistów, słychać sugestie zabijania „z automatu” nienarodzonych, podejrzanych o chorobę. Ich matkom, które chcą się pożegnać z dzieckiem po porodzie, być z nimi do samego końca lub wychować dziecko z niepełnosprawnościami, zarzuca się skrajny egoizm. W krajach, gdzie dostępna jest aborcja na życzenie, takie głosy pojawiają się jeszcze częściej.

I tu warto zadać pytanie: kim jest Nathalie Lieven, sędzia, która wydała wyrok śmierci na dziecko niepełnosprawnej kobiety, twierdząc że działa w „jej interesie”? Jak podają media, Nathalie jest wojującą aktywistką aborcyjną. Już w 2005 roku występowała w sądzie jako pełnomocniczka proaborcyjnej organizacji Family Planning Association, próbując udowodnić przed sądem, że rodzice nie mają prawa wiedzieć czy ich dzieci w wieku poniżej 16 lat zgłaszają się do lekarza po antykoncepcję. W 2011 r. reprezentowała w sądzie organizację BPAS, chcąc doprowadzić do ułatwień w dokonywaniu aborcji chemicznej. Natomiast w latach 2015-2018 działała na rzecz wykreślenia prawa chroniącego życie dzieci nienarodzonych w Irlandii Północnej.

Zaskoczenia więc nie ma. Jeśli ktoś dopuszcza mordowanie ludzi, czy to nienarodzonych czy już narodzonych, nie będzie miał problemu, żeby do zabójstwa zmusić drugą osobę. Degeneracja sumienia postępuje w zastraszającym tempie. Szczególnie gdy w grę wchodzą potężne pieniądze, którymi dysponuje przemysł aborcyjny. Nie zdziwmy się więc, kiedy w Polsce aktywistki aborcyjne z „wyboru” po cichu przejdą do retoryki sugerującej, że w pewnych przypadkach kobiety nie powinno się pytać o aborcję, a jedynie po prostu ją wykonywać.

Autor: Karolina Jurkowska

Źródło: https://www.gosc.pl/…wbrew

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Pobierz ulotkę i ostrzeż przyjaciół

Edukacja zwodnicza 

Makerita Tanuvasa miała 21 tygodni i 3 dni, gdy urodziła się, ważąc 351 gramów. Przeżyła!

Śluby Jasnogórskie – czy obowiązują współczesnych Polaków?

Niebezpieczny trend ubezpładniania mężczyzn sprzedawany pod przykrywką „odpowiedzialności”

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: