„Szwagier urodził się w wyniku nieudanej aborcji” – pikieta w Sopocie

W niedzielę 29.01.2017 r. o godz. 15:00 odbyła się kolejna cykliczna pikieta antyaborcyjna na Placu Przyjaciół Sopotu. Jak zwykle, popularny Monciak okazał się bardzo dobrym miejscem do pokazania licznym spacerowiczom, czym w rzeczywistości jest aborcja.

W niedzielę 29.01.2017 r. o godz. 15:00 odbyła się kolejna cykliczna pikieta antyaborcyjna na Placu Przyjaciół Sopotu. Jak zwykle, popularny „Monciak” okazał się bardzo dobrym miejscem do pokazania licznym spacerowiczom, czym w rzeczywistości jest aborcja.

Odbiór treści płynących z głośnika i oglądanych na plakatach był skrajnie różny. Obok rzucanych z oddali określeń „idioci”, „debile”, „tym znowu się nudzi” czy pary po pięćdziesiątce, u której widok plakatu ze zdjęciem zmasakrowanego ciała dziecka zabitego w wyniku aborcji wywołał niezrozumiałą i niestosowną wesołkowatość, dużo osób przystawało aby wyrazić swoje poparcie dla naszych działań. Niektórzy dopytywali się o to czy zbieramy podpisy i deklarowali poparcie akcji również w ten sposób. W pamięci zapadła mi rozmowa ze starszą panią opowiadającą historię swojego szwagra, który urodził się w wyniku nieudanej aborcji.

Zapraszam serdecznie na kolejne pikiety, które zaplanowane są na 19.02.2017 i 19.03.2017, w tym samym miejscu i o tej samej porze.

[author] [author_image timthumb=’on’]https://proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2016/12/wojciech-kałuszynski.jpg[/author_image] [author_info]Wojciech Kałuszyński – koordynator komórki Sopot; Fundacja Pro – Prawo do Życia[/author_info] [/author]

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Zamiast leczenia chorych umysłów – afirmacja szaleństwa. Kolejne ofiary ideologii „tożsamości”

Ja „popełniłam wykroczenie”, Gizela „nie popełniła” przestępstwa

Mniej zasięgu dla promocji aborcji: Facebook usunął profil killing teamu i placówki aborcyjnej

Pierwsza eutanazja na dziecku do 12 lat w Holandii

Historia Prestona, 13-miesięcznego chłopczyka, którego adopcyjni tatusiowie tak kochali, że zgwałcili na śmierć

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: