Z wielkim rozczarowaniem przyjęłam pomysł prezydenta RP Andrzeja Dudy, który w ekspresowym tempie wyszedł z inicjatywą ustawodawczą, by wyjąć spod prawa dzieci podejrzane o występowanie u nich wad letalnych. Szkoda, że takiej determinacji i pośpiechu zabrakło w kierunku pełnej ochrony życia ludzkiego.

Pan prezydent, podobnie jak wielu ludzi, obawia się konfliktu społecznego, jaki podsycany jest przez radykalne środowiska proaborcyjne. Ceną za tzw. święty spokój ma być życie niewinnych ludzi. Zwolennicy różnej maści kompromisów aborcyjnych wyrażają nieuzasadnioną obawę, iż niezgoda na jakiekolwiek wyjątki w ochronie życia ludzkiego doprowadzi do całkowitego zliberalizowania prawa aborcyjnego, gdy lewica lub liberałowie dojdą do władzy. Zaciekli zwolennicy aborcji chcieliby wprowadzić zabijania na żądanie w każdej chwili, niezależnie od tego jakie prawo w danym momencie obowiązuje. Historia i aktualne wydarzenia dobitnie to pokazują.

Pan prezydent zauważył, iż „(…) Wyrok Trybunału doprowadził jednak również do sytuacji, w której niemożliwa stała się aborcja w sytuacji wystąpienia tzw. wad letalnych płodu, w której wiadomo, że dziecko i tak nie będzie w stanie żyć po porodzie. To sytuacja niezwykle delikatna i bolesna dla każdej matki, dla każdego rodzica. W przypadku wad letalnych śmierć dziecka jest nieuchronna. Ochrona jego życia pozostaje zatem poza mocą ludzką(…)” Panie Prezydencie, pozwoli Pan, że zapytam „Czy urodzoną już osobę z wadą letalną czy nieuleczalną chorobą też należy zabić? Wszak ratowanie jego życia i zdrowia również pozostaje poza mocą ludzką”.

Medycyna mimo imponującego rozwoju nie jest w stanie uratować życia wszystkich pacjentów. Prawdą jest, że nie jesteśmy wszechmocni. Brakuje nam również elementarnej pokory. Z jednej strony mamy wielką niezgodę na śmierć i rozpaczliwie za wszelka cenę trzymamy się życia doczesnego, a z drugiej strony lekką ręką odbieramy prawo do tego życia innym.

Spokój społeczny? Tak, ale za cenę krwi niewinnych

Obecnie za heroizm uznawane jest powstrzymanie się od zabicia drugiego człowieka, tego najbardziej bezbronnego. A za torturę uważa się urodzenie dziecka i danie mu szansy do końca, otoczenie nowoczesną terapią paliatywną, godne pożegnanie go i pochowanie. Z kolei poddanie dziecka aborcji nie tylko nie jest uważane za torturowanie go, lecz niekiedy wręcz za akt miłosierdzia. Panie Prezydencie, czyż naprawdę aktem miłosierdzia jest rozrywanie kogoś na strzępy, czy aktem miłosierdzia jest wywoływanie porodu, którego dziecko ma nie przeżyć, a jeśli już przeżyje to umiera z uduszenia? Czyż to jest akt miłosierdzia?

Proaborcyjne środowiska, które nakręcają narastający konflikt społeczny, doskonale zdają sobie sprawę z tego, ze prawo kształtuje świadomość i dla wielu osób prawo jest kompasem moralnym – to co legalne jest dobre, a co nielegalne złe. W czasach legalnego niewolnictwa wielu ludzi uważało posiadanie niewolnika za swoje naturalne prawo, a każdego kto to kwestionował, postrzegano jako szkodliwą personę non-grata, którą należy wyeliminować z dyskursu publicznego. Wygodnie się żyło korzystając z pracy niewolników, dziś wygodnie się żyje zabijając najmłodsze dzieci.

Czy takiego świata chcemy? Jedność w społeczeństwie nie może być budowana na kompromisach ze złem, lecz na poszanowaniu dla życia i godności każdego człowieka bez wyjątków. Pan prezydent Andrzej Duda jest katolikiem, czemu nieraz dawał publiczny wyraz. Panie Prezydencie – pamięta Pan postać Poncjusza Piłata, który skazał na śmierć najbardziej Niewinnego by uniknąć gniewu rozjuszonego tłumu i jednocześnie nie zostać uznanym za nieprzyjaciela Cezara? Czy ceną za spokój społeczny ma być krew niewinnych?

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Babcia w kajdankach za napis „Przymus jest przestępstwem”, czyli jak wygląda wolność słowa we współczesnej Europie

Karin Struck – kobieta, która odważyła się powiedzieć prawdę

Zamiast pomocy – śmierć na receptę. Tragiczna historia Wendy Duffy

Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: