Skandaliczny wyrok sądu w Rzeszowie w imię gloryfikowania ideologii gender

Nie można już ignorować i udawać, że zmasowany atak na niewinność naszych dzieci nie przybiera na sile. Seksualizacja najmłodszych nigdy jeszcze nie była tak gwałtowna i brutalna. Nie tylko mass media, ale przede wszystkim polski system edukacji staje się areną ideologicznego eksperymentu, który niszczy zarówno zdrowie psychiczne, jak i fizyczne naszych dzieci.

Przełomowym – jak to określają lewicowe środowiska – zdaje się być wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 18 grudnia ubiegłego roku. Nakazuje on bowiem szkołom respektowanie tzw. „tożsamości płciowej” uczniów, nawet bez formalnej zmiany dokumentów. To nie ochrona praw dzieci – to jawna promocja niebezpiecznej ideologii gender, która gwałtem wkrada się do umysłów najmłodszych, by rozpocząć niszczący proces okaleczania ich dusz i ciał. Płeć to nie konstrukt społeczny czy kaprys – to biologia i niepodważalny fakt naukowy.

Sprawa dotyczy młodzieńca, który po rozpoczęciu tzw. „tranzycji medycznej” zażądał, by zwracano się do niego żeńskim imieniem i takimiż zaimkami. Szkoła odmówiła, argumentując to danymi pochodzącymi ze źródeł metrykalnych, co w wyroku Sąd nazwał „misgenderyzmem” oraz „deadnamingiem”. Już samo użycie tych pojęć w uzasadnieniu wyroku przyprawia o zawrót głowy.

Sąd uznał, że szkoła dopuściła się naruszenia godności nastolatka, powołując się na art. 30 Konstytucji RP i obowiązek troski o dobro ucznia. Nic bardziej mylnego. Wyrok ten całkowicie ignoruje fundamentalne prawa biologiczne i naturalne, otwierając na oścież furtkę chaosowi i zwiedzeniu, gdzie chłopiec może stać się dziewczyną ot tak, na żądanie. A może i zwierzątkiem? Idąc tokiem rozumowania Sędziego, być może będzie to następny krok do totalnej deprawacji najmłodszego pokolenia w imię konstytucyjnej wolności jednostki i poszanowania jej godności.

To nie empatia czy troska o zdrowie psychofizyczne młodych ludzi – to śmiejąca się nam w twarz zbrodnia przeciwko naturze ubrana w sędziowską togę.

Wedle tego wyroku szkoły zostają zmuszone do akceptacji dowolnych „tożsamości” bez weryfikacji. Dziś mówimy o płci. A co nam przyniesie jutro? Dziecko, które czuje się krzesłem, drzewem a może kosmitą? Sąd w Rzeszowie odrzucił argument braku podstaw prawnych, pomijając najważniejszy – godność człowieka opiera się na prawdzie, nie na kłamstwie i życzeniowości. Uporczywe wmawianie dziecku, że może zmieniać „tożsamość” na jaką tylko chce prowadzi do dramatycznych skutków – załamania zdrowia psychicznego, nieodwracalnego okaleczania ciała, ale też do aktów, których doświadczają kraje zachodnie. Ostatnie masowe strzelaniny w szkołach dokonywane były przede wszystkim przez osoby transpłciowe poddawane eksperymentom hormonalnym.

Co z innymi dziećmi?

Badania pokazują, że aż 80-90% dzieci z tzw. dysforią płciową wyrasta z niej naturalnie; jeśli nie zostanie ten proces przerwany przez zimne ostrze medycznej interwencji. Dlatego też lewicowi aktywiści z organizacji jak np. Stowarzyszenie Tęczówka z radcą prawny Damianem Ruhm na czele, tak aktywnie propagują narrację, że odmowa na wtłaczanie ideologii gender na każdej płaszczyźnie życia jest „brakiem empatii”. Błąd. To właśnie oni są winni cierpienia dzieci, manipulując i zakłamując rzeczywistość, że tranzycja to rozwiązanie wszelkich problemów.

Seksualizacja dzieci, między innymi poprzez wszechobecną ideologię gender, to forma przemocy. Bo wmawianie dzieciom, że ciało, w którym się urodzili jest „błędem” i tylko zabijanie jego natury przez blokery dojrzewania i hormony prowadzi do konsekwencji, o których tęczowe lobby nie mówi. Oni chcą jedynie pozyskać kolejnego klienta, mamiąc i wabiąc kłamstwem utopijnego szczęścia. Co się z nim stanie po eksperymencie, nie ma już dla nich kompletnego znaczenia. A ci okaleczeni ludzie zostają z pogłębiającym się problemem sami sobie.

Należy zaznaczyć, że uprawomocnienie tego wyroku ma wymiar systemowy. Placówka oświatowa ma szanować godność ucznia, który zaprzecza prawom biologii, ale co z godnością innych dzieci? Tych, które żyją w prawdzie? Tych, które nie chcą być wciągane w iluzoryczną i chorą rzeczywistość zaburzonej jednostki? Sąd winien skupić się na otoczeniu ofiary ideologicznych mrzonek pomocą i wsparciem, a nie utwierdzać jej w przekonaniu, że to świat ma dostosować się do jej urojonego i zakrzywionego obrazu samego siebie.

Skoro prawo rządzi się bezprawiem to na nas, matkach, ojcach, dziadkach, obywatelach, spoczywa obowiązek konfrontowania tego demona w tęczowym ubranku z prawdą. Prawdą, że są tylko dwie płcie, a Pan Bóg nie popełnia błędów. Szkoły powinny uczyć biologii, a nie ideologii. Twórzcie alternatywne szkoły, wprowadzajcie edukację domową – walczcie o życie i przyszłość waszych dzieci. Bo to one zapłacą za waszą bierność krwią i łzami.

Dołącz do naszych akcji, gdzie uświadamiamy społeczeństwo, czym jest ideologia tęczowego walca homozagłady. Walcz!

Źródło: https://www.rzeszow-info.pl/…

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Zwiastowanie uczy jak przyjmować nie tylko wiadomość o dziecku

Która z tych dwóch pań jest prawdziwą superbohaterką?

Implant antykoncepcyjny przemieścił się do tętnicy płucnej

List do przyjaciół: Trzaskowski wywiesi flagi LGBT w każdej dzielnicy

IZBA LORDÓW W WIELKIEJ BRYTANII WYBIERA ŚMIERĆ GŁOSUJĄC 185-148 PRZECIWKO NIENARODZONYM

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: