Rzeszów: Czy lekarz może popierać zabijanie ludzi?

Rzeszów: Czy lekarz może popierać zabijanie ludzi?

W sobotę, 18 lipca, po raz pierwszy od ogłoszenia pandemii koronawirusa zorganizowaliśmy w Rzeszowie publiczny różaniec połączony z pikietą przeciwko aborcji.

W stolicy Podkarpacia modliliśmy się o powstrzymanie aborcji w Polsce, nawrócenie zwolenników zabijania dzieci oraz o siły dla wszystkich osób zaangażowanych w obronę życia.

Zaraz po różańcu kontynuowaliśmy zgromadzenie, prezentując baner ze zdjęciem dziecka zabitego poprzez aborcję. Kilka osób podeszło do nas, aby nas poprzeć i podziękować. Pewna kobieta, której mąż chwilę z nami rozmawiał, przyznała, że w oczach miała łzy, patrząc na zdjęcie.

Już pod koniec pikiety podszedł młody człowiek, który stwierdził, że studiował medycynę, a aborcja nie wygląda tak, jak to pokazujemy. Według jego słów, dzieci po aborcji odkładane są do inkubatora. Wiemy, że część z nich przeżywa aborcję i są później umieszczane w pojemnikach albo na misach, aby tam umarły… Czy więc według tego mężczyzny sam fakt odłożenia dziecka, które właśnie się zabija, do inkubatora, to humanitarny sposób traktowania ludzi?

Mężczyzna podkreślał, że jest po stronie kobiet. Można byłoby zapytać, których kobiet? Tych zabijanych przed urodzeniem czy ich matek, oszukiwanych, że aborcja to „rozwiązanie problemu”, a potem zostawianych z wyrzutami sumienia i poczuciem winy na całe życie? Niestety najbardziej prawdopodobną wersją jest ta, że stoi on po stronie feministek, które agresywnie promują aborcję i zwalczają te kobiety, które się jej sprzeciwiają. De facto jest on więc za zabijaniem ludzi – a przecież powołaniem lekarza jest ich ratować i leczyć.

Po stronie kobiet są tak naprawdę ci, którzy pokazują rzeczywistość aborcji – jest to trudna prawda, ale tylko ona wyzwala z sieci kłamstwa i propagandy. Nie dajmy sobie wmówić, że „prawem” kobiet jest możliwość zabijania własnych dzieci. Przed nami jeszcze wiele pracy, aby pokazywać prawdę o aborcji i przemawiać do sumień tych, którzy ją popierają. Zapraszamy do działania z nami! Następny różaniec i pikieta odbędą się już w sierpniu.

Popierasz to co robimy?

Wesprzyj nasze akcje

Także mogą Cię zainteresować: