Razem ratujemy dzieci – pikieta w Legionowie

W ostatnią sobotę dotarliśmy do Legionowa z misją ratowania życia dzieci poczętych. Naszą modlitwę zaplanowaliśmy ponownie w centralnym miejscu w mieście o dużym natężeniu ruchu samochodowego i pieszego, obok tablicy ogłoszeniowej przy skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej i Piłsudskiego. Tak jak zawsze zaczęliśmy od postawienia krzyża w miejscu modlitwy. Mieliśmy też ze sobą flagę Polski z Sercem Jezusa.

Na początku w trakcie instalowania banerów, podczas emisji nagrania „Obudź się Polsko”, jeszcze przed modlitwą podszedł do nas mężczyzna pod wpływem alkoholu i spytał „O co walczycie?”  W odpowiedzi usłyszał: „O dzieci, żeby nie zabijali dzieci.” Po czym przyjął naklejki z wizerunkiem dziecka nienarodzonego z podpisem „Ratuj mnie.” Mężczyzna obejrzał nasz baner ze zdjęciem zabitego dziecka i spytał: „Posłuchaj, to chodzi o aborcję, tak?” Potwierdziliśmy. Wtedy już bez słów uścisnął nam dłonie i odszedł.

Z nagłośnienia dalej słychać było między innymi słowa „Powstań narodzie masz szansę zwycięstwa. Splećmy łańcuch różańców przez Polskę, Królowo Polski my Twoim wojskiem.”. W pobliżu były przystanki, na których oczekiwały osoby, podobnie jak na przejściach dla pieszych na skrzyżowaniu ulic obok. Dzięki temu mogły wsłuchać się w treść nagrań.

Kontynuowaliśmy przygotowania do modlitwy i pikiety przy nagraniu „Daj mi życie.” Wielu ludzi widziało naszą akcję, słyszało rozważania, modlitwę różańcową za najmniejsze bezbronne dzieci i przekaz płynący z wyemitowanych nagrań. Reakcje jak zawsze były różne. W międzyczasie staraliśmy się wręczać przechodniom naklejki i gazety. To też spotykało się z przyjęciem lub nie.

Po modlitwie w trakcie trwania pikiety podeszło do nas uśmiechnięte, radosne małżeństwo: Michał i Małgosia. Ucieszyliśmy się i podkreśliliśmy, że przed chwilą modliliśmy się właśnie do Świętego Michała Archanioła. Wtedy ich uśmiechy stały się jeszcze wyraźniejsze. Małgosia pokazała swój łańcuszek zawierzenia i powiedziała: „Widzimy, że Matkę Boską Gietrzwałdzką macie„. Wskazała na baner i wyjaśniła, że przynajmniej raz w roku starają się pielgrzymować i najczęściej jest to właśnie Gietrzwałd. Ich naturalne zachowanie i nastawienie dało nam początkowo przeświadczenie, że są zaangażowani w obronę życia i brali już udział w modlitwach organizowanych przez naszą fundację. Okazało się jednak, że to ich pierwszy raz i od razu przekazali kontakt do siebie, żeby umówić się na następny. Oto więc radosna to nowina – mamy nowych obrońców życia dzieci!

Tak właśnie staramy się działać, docierać do świadomości społecznej, dzięki wyjściu do ludzi z akcjami ulicznymi. Wśród różnych interakcji są też pozytywne wyrazy poparcia dla sprawy, o którą walczymy. Dołączają do nas nowi wolontariusze. Razem ratujemy dzieci.

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Obyś żył w ciekawych czasach, czyli zamach na życie i cywilizację łacińską

Kolejne żywo urodzone wcześniaki pokrojone na organy

Zabijać dzieci można, deptać trawy nie. Prześladowania za pikietę w dniu rozpoczęcia pracy przez Jagielskich

Chcesz pokoju? Nie zabijaj! 

Przekonano go, by za życia oddał swoje oczy

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: