Przeżyła własną aborcję. Nagle uznali ją za człowieka

Media donoszą o dziewczynce z Boliwii, która przeżyła własną aborcję. Nie jest to niczym niespotykanym, szczególnie że próbowano ją zabić w 26. tygodniu ciąży, a nawet dzieci urodzone w 22. tygodniu mają szansę przeżyć.

Nie dziwi więc fakt, że przeżyła – również w Polsce aborcje przeżywa sporo dzieci skazanych na śmierć ze względu na podejrzenie choroby. Nikt im nie pomaga, odkłada się je na bok, gdzie umęczone czasem nawet wielogodzinnym cierpieniem umierają w męczarniach, dusząc się.

Z Viktorią z Boliwii było jednak inaczej. Córka 14-letniej dziewczyny przeżyła i choć jej stan jest nadal ciężki, a w chwili przyjścia na świat ważyła 1,1 kg, dziś ma się coraz lepiej. Lekarze nadal walczą o jej życie. Decydujące będą najbliższe tygodnie.

Najdziwniejsze jest jednak podejście rodziny dziewczynki. Viktorię zdecydowano się zabić, gdyż była dzieckiem z gwałtu. Do aborcji matkę zachęcała rodzina. Dziś ta sama rodzina roztkliwia się wręcz nad Viktorią, oferując opiekę i wsparcie. Siostra matki Viktorii już zapowiedziała, że gotowa jest podjąć się wychowania dziecka.

Wokół roi się więc od dobrych ludzi: lekarzy ratujących życie, osób chcących zaopiekować się Viktorią. Biorąc pod uwagę stan maleństwa i fakt, że 14-letniej matce wsparcie z pewnością się przyda, są to dobre wiadomości. Tylko dlaczego ci sami „dobrzy ludzie” jeszcze kilka dni temu bez mrugnięcia okiem próbowali dziewczynkę zamordować i wręcz zachęcali do tego matkę?

Viktoria nie stała się człowiekiem, bo przeżyła swoją aborcję. Była nim długo wcześniej. Próbowano zabić człowieka – zastanawiający jest fakt, czy przeżycie dziecka wpłynie jakoś na poglądy tych ludzi.

Źródło: https://www.pch24.pl/…lepiej,72320,i.html

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Zamiast leczenia chorych umysłów – afirmacja szaleństwa. Kolejne ofiary ideologii „tożsamości”

Ja „popełniłam wykroczenie”, Gizela „nie popełniła” przestępstwa

Mniej zasięgu dla promocji aborcji: Facebook usunął profil killing teamu i placówki aborcyjnej

Pierwsza eutanazja na dziecku do 12 lat w Holandii

Historia Prestona, 13-miesięcznego chłopczyka, którego adopcyjni tatusiowie tak kochali, że zgwałcili na śmierć

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: