Przeciwko aborcji eugenicznej w Poznaniu

p1050572Staliśmy na Placu Mickiewicza w centrum miasta. Okazało się, że przez plac przechodziło mniej ludzi niż sądziłam, ale dobre jest to, że plac jest punktem turystycznym (obok mamy Zamek Cesarski i uniwersytet) oraz że tuż obok znajduje się ruchliwe skrzyżowanie pełne samochodów i przejeżdżających tramwajów. Praktycznie wszyscy przechodnie spoglądali w kierunku plakatu - było widać, że przyciąga wzrok.

p1050572Staliśmy na Placu Mickiewicza w centrum miasta. Okazało się, że przez plac przechodziło mniej ludzi niż sądziłam, ale dobre jest to, że plac jest punktem turystycznym (obok mamy Zamek Cesarski i uniwersytet) oraz że tuż obok znajduje się ruchliwe skrzyżowanie pełne samochodów i przejeżdżających tramwajów. Praktycznie wszyscy przechodnie spoglądali w kierunku plakatu – było widać, że przyciąga wzrok.

Jednak żaden z nich nie zatrzymał się, mijali nas oglądając plakat, ale wydawali się dość obojętni. Głosów oburzenia nie było. Gdy próbowałam zagadywać, większość pomrukiwała coś o tym, że nie ma czasu i przyspieszała kroku. Tylko pewna starsza pani przystanęła, by wyrazić swoje poparcie i porozmawiać. Opowiedziała, że zna chłopaka z Zespołem Downa, który bardzo ofiarnie opiekuje się swoją babcią. Jest dla niej dużym oparciem i szczęściem.

Zastanawiałam się ilu przechodniów po obejrzeniu plakatu zastanowi się nad zbrodnią aborcji, w kim zacznie kiełkować myśl: „hej, aborcja rzeczywiście jest straszna, to nie w porządku…”, a kto zapomni o plakacie po dziesięciu sekundach.

Uczestników było 16, w większości młodzież. Wielu z nich zadeklarowało przyjście na następne pikiety oraz zawiadomienie znajomych. Okazało się, że wiele osób dołączyło do nas, bo usłyszeli o pikiecie od znajomego. Moja przyjaciółka zjawiła się z czterema koleżankami .

Z mediów była tylko TVP Poznań – zrobili kilka ujęć, trochę zdjęć. Przedstawiłam się, wyraziłam chęć opowiedzenia o wydarzeniu, ale nie byli zainteresowani. Powiedzieli, że mają informację prasową i że to im wystarczy.

Była to moja pierwsza pikieta, dlatego uważam, że jak na pierwszy raz było super. Postaram się na drugi raz o ulotki. Zastanawiam się też nad innymi lokalizacjami, by więcej ludzi mogło obejrzeć plakat.

{vsig}galerie/Pikiety_Dzien_Dziecka/Poznan{/vsig}

 

{flike}

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Jaka przyszłość dla Polski? 10 lat temu PiS wydał polskie dzieci na pastwę Molochowi

Bezbronne ofiary, bezkarni oprawcy

Ideologia, która każe krzywdzić głoszących prawdę 

Pięścią w potykacz z akcją „Ocalone” – pikieta w Krakowie

Drastyczne banery antyaborcyjne jednak nie są nieprzyzwoite

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: