Jakie będą skutki? Kiedyś do małżeństwa potrzebni byli mężczyzna i kobieta. Teraz małżonkiem 1 może być koza, a małżonkiem 2 wódz partii najbardziej postępowej.
Rządzący Polską gotowi są wprowadzić każdy idiotyzm „bo w Brukseli kazali”. Pisowcy robili to z ponurymi minami, tuskowcy robią to z entuzjazmem.
Jakby to było pięknie, gdyby Polską rządzili ludzie kierujący się logiką i zdrowym rozsądkiem, a nie poleceniami politruków z Brukseli. A może to się wydarzy?