Szukaj
Close this search box.

Ministerstwo zdrowia czy ministerstwo zabijania?

13 grudnia 2023r. Izabela Leszczyna została zaprzysiężona na ministra zdrowia i publicznie złożyła przysięgę o następującej treści: „Obejmując urząd ministra zdrowia, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem.”

Jak się mają słowa tej przysięgi do poczynań pani minister? Czy resort, obecnie zarządzany przez członka rządu Donalda Tuska, rzeczywiście służy ochronie zdrowia ludzi? A pytając wprost – czy jest to ministerstwo zdrowia, czy ministerstwo aborcyjnego zabijania?

Podczas konferencji prasowej w dniu 31 stycznia br. pani minister przedstawiła pakiet rozwiązań planowanych przez jej resort – rzekomo dla dobra kobiet.

W czasie spotkania z dziennikarzami za plecami pani minister widniał wielki telebim z plakatem przedstawiającym kobietę i hasło „Świadoma, bezpieczna Ja”, różowa, tkliwa oprawa konferencji i wpasowująca się w nią stylizacja pani minister miały zapewne spotęgować wrażenie „przyjazności” dla kobiet. Ot, ten przesłodzony cukierkowo-landrynkowy klimat, od którego może mdlić…

Co takiego pani Leszczyna oferuje kobietom pod płaszczykiem dbania o ich świadomość i bezpieczeństwo? Otóż, mówiąc wprost bez politycznej poprawności oferuje co następuje:

– upowszechnienie mordowania dzieci pod pretekstem ratowania zdrowia i życia matki;

– upowszechnienie mordowania dzieci, w sytuacji, gdy zachodzi podejrzenie, że zostały poczęte w wyniku czynu zabronionego;

– zmuszanie zarządzających szpitalami i ich pracowników do mordowania dzieci nienarodzonych lub współudziału w tym procederze (czym, jak nie współudziałem, jest wskazanie kogoś innego, kto to zrobi?) pod groźbą kar, a nawet zerwania, albo odmowy zawarcia kontraktu z NFZ;

– pigułki dzieciobójcze bez recepty dla dziewcząt już od 15 roku życia; pani minister i jej resort twierdzą, że środki te nie mają działania wczesnoporonnego, a jedynie zapobiegają zapłodnieniu. Skąd zatem enigmatyczna nazwa „antykoncepcja awaryjna”? Gdy dojdzie do awarii, usuwa się ją. W tym przypadku „awarią” jest początek nowego życia ludzkiego. Wysoka szkodliwość tych specyfików dla zdrowia matek nie zaprząta uwagi pani minister;

– produkowanie ludzi tzw. metodą in vitro – czyli traktowane dzieci jak towaru, który się niemal każdemu należy, pod pozorem leczenia niepłodności lub pomocy pacjentkom onkologicznym. Towar nie może być oczywiście wybrakowany i musi spełniać wymogi;

– współpraca z ministerstwem edukacji przy wprowadzaniu permisywnej, perwersyjnej edukacji seksualnej, która w teorii rzekomo ma ograniczyć liczbę niechcianych ciąż, a w praktyce tak naprawdę przynosi efekt odwrotny;

– masowe szczepienia przeciwko HPV dla dziewczynek i chłopców już od 12-13 roku życia i wykonywanie tych szczepień w szkołach; nie jest tajemnicą, że tego typu specyfiki są promowane przede wszystkim przez środowiska sprzyjające wczesnej inicjacji seksualnej młodzieży;

– rozszerzenie dostępu do badan prenatalnych; Gdyby intencją i celem działań obecnego ministra zdrowia było wyłącznie ratowanie zdrowia i życia każdego człowieka, ten punkt pakietu przywoływałby jedynie pozytywne skojarzenia, jednakże znając skrajnie proaborcyjną postawę obecnego rządu, można się poważnie zaniepokoić;

– opieka okołoporodowa; w zasadzie wydaje się to być jedynym punktem w pakiecie nie budzącym obaw.

Jakby tego było mało, pani minister nie zadowala się obecnym stanem prawnym, który teoretycznie przyzwala na zabijanie dzieci w niektórych przypadkach, lecz jej pragnieniem jest, aby została rozszerzona możliwość legalnego, niczym nieskrępowanego pozbawiania życia najmłodszych dzieci. W wywiadzie dla Wirtualnej Polski opublikowanym dnia 7 lutego br. powiedziała:

Jako doświadczona posłanka wyrażam nadzieję, że ustawa liberalizująca prawo aborcyjne zostanie w tej kadencji Sejmu uchwalona i podpisana przez prezydenta, niekoniecznie obecnego”.

Skonstatowała również, że „(…) polityk dla ludzi, czy ludzie dla polityka? Wyborcy Koalicji Obywatelskiej głosowali na nas, bo w 100 konkretach obiecaliśmy legalną, bezpieczną aborcję do 12. tygodnia ciąży. I musimy zrobić wszystko, aby takie rozwiązanie legislacyjne weszło w życie. (…)”.

Minister zdrowia mówiący o bezpiecznej aborcji? To tak jakby minister infrastruktury mówił o bezpiecznej jeździe w stanie nietrzeźwości albo bezpiecznym bieganiu po autostradzie…

Kara nie za spowodowanie śmierci pacjenta, lecz za odmowę zabicia go

We wspomnianym już wywiadzie pani Leszczyna bezpardonowo zapowiada szykanowanie szpitali, których dyrektorzy i pracownicy nie chcą być zabójcami ani wspólnikami zabójców. Będą kontrole w szpitalach, kary, zrywanie kontraktów z NFZ. W ocenie pani minister zabicie dziecka nienarodzonego jest po prostu gwarantowanym świadczeniem medycznym i jako takie ma być wykonywane w każdym szpitalu korzystającym z publicznych funduszy. Powołuje się na obowiązujące prawo. Wadliwe prawo faktycznie przyzwala na zabijanie dzieci w niektórych okolicznościach, nie oznacza to jednak, że ktokolwiek ma moralny tytuł egzekwować takie prawo i tym bardziej wymuszać to na kimkolwiek.

Nie sposób przeoczyć faktu, że praktyczna interpretacja obecnych przepisów oznacza de facto aborcję na życzenie. Bo jak inaczej nazwać możliwość zabicia dziecka na podstawie zaświadczenia od lekarza psychiatry, który „rozpoznaje zaburzenia adaptacyjne” i na tej podstawie wydaje wyrok śmierci na niechciane dziecko?

Zwolennicy zabójstw prenatalnych mylą ratowanie zdrowia lub życia matek z moralnym przyzwoleniem na zabijanie ich dzieci, które jest celowym, intencjonalnym pozbawianiem życia. Obecna władza, forsując obowiązek zabijania dzieci w każdym szpitalu dotowanym ze środków publicznych, de facto zmusza podatników i płatników składek zdrowotnych do współfinansowania tego procederu.

Pani Leszczyna najwyraźniej nie zrozumiała słów przysięgi, którą złożyła dnia 13 grudnia A.D. 2023. Jej działania stanowią dokładne im zaprzeczenie.

Źródła:
https://www.gov.pl/

https://www.msn.com/…

...

Więcej interesujących treści

Jak zostać odpowiedzialnym mężczyzną?

Działacz Fundacji Pro-Prawo do Życia Bawer Aondo-Akaa mówi o tym, jak zostać odpowiedzialnym mężczyzną. Podkreśla przy tym znaczenie stawania w obronie słabszych. Dobrym przykładem są

Wesprzyj naszą działalność:

. PLN