Kraków: Wolałam zabić swoje dziecko, niż oddać je do adopcji obcym ludziom

We wtorek, 11 lutego br. zorganizowaliśmy pierwszą pikietę w dzielnicy Podgórze w Krakowie.

Niedługo po rozpoczęciu zgromadzenia podeszła do nas kobieta, której nie podobało się nagranie, które puszczaliśmy z megafonu oraz banery. Sprzeciwiała się sformułowaniu, że „kobiety zabijają swoje dzieci”. Po kolei pytała wolontariuszki, czy któraś z nich przeszła aborcję. Okazało się, że kobieta – matka dwójki żyjących dzieci – dokonała w przeszłości aborcji. Nie skorzystała wtedy z oferowanych jej możliwości pomocy, gdyż wolała „zabić dziecko, niż oddać je do adopcji obcym ludziom”.

Według niej dopóki dziecko jest w łonie matki, dopóty powinna ona móc decydować o tym, czy je urodzi, czy zabije. Przyznała, że aborcja była dla niej trudnym doświadczeniem i że mocno to przeżyła. Całą sytuację widziała z perspektywy kobiety, ale już nie z punktu widzenia nienarodzonego dziecka, któremu odebrano prawo do życia. Rozmowa wywarła na nas bardzo mocne wrażenie, gdyż widzieliśmy, że postawa tej kobiety – pomimo zapewnień o uporaniu się z traumą – świadczy o czymś zupełnie przeciwnym.

Drastyczne zdjęcia z aborcji pokazujemy właśnie w tym celu, aby oszczędzić kobietom i ich dzieciom takiego losu. W naszym działaniu chodzi o to, by kobiety nigdy nie dokonały aborcji dzięki temu, że dowiedzą się, czym ona naprawdę jest, a nie o oskarżanie czy potępianie kobiet, które mają za sobą aborcyjne doświadczenie. Istnieje jednak możliwość, że również one – dzięki stanięciu w prawdzie – uświadomią sobie, co tak naprawdę się stało, i znajdą drogę do nawrócenia i uzdrowienia. Przykładem takiej kobiety jest np. Salome Irene van der Wende, która kilka lat temu gościła w Polsce. Jej proces uzdrowienia po aborcji rozpoczął się w momencie zobaczenia zdjęcia zabitego dziecka.

Prawda o aborcji jest niewygodna, ale to właśnie ona ma moc odwrócić serca i umysły od zamiaru zabicia dziecka. W tej sprawie nie można milczeć. Jeśli i Ty chcesz bronić nienarodzonych, dołącz do nas!

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Babcia w kajdankach za napis „Przymus jest przestępstwem”, czyli jak wygląda wolność słowa we współczesnej Europie

Karin Struck – kobieta, która odważyła się powiedzieć prawdę

Zamiast pomocy – śmierć na receptę. Tragiczna historia Wendy Duffy

Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: