Posłowie PiS-u zdecydowali się po czterech miesiącach wyciągnąć z tzw. zamrażarki projekt fundacji Pro-Prawo do Życia zakazujący propagowania czynności seksualnych wśród nieletnich, między innymi przez tzw. seksedukatorów.

Projektem zajmuje się podkomisja stała ds. nowelizacji prawa karnego, której szefem został Bartłomiej Wróblewski. – Rozpoczynamy procedury mające na celu merytoryczne rozpoznanie tego projektu – powiedział „Rzeczpospolitej” członek komisji, poseł Piotr Sak z Solidarnej Polski.

Projekt jest bardzo krótki. Można go przeczytać TUTAJ.

Będzie on chronił dzieci między innymi przed seksedukacją wg. standardów WHO. Te propedofilskie wytyczne zakładają, że 4-letnie dzieci mają umieć czerpać radość z masturbacji, 6-letnie znać różne metody antykoncepcji, a 9-letnie mają potrafić komunikować swoje odczucia seksualne.

Lekcje na podstawie tych standardów, obowiązkowe na zachodzie Europy, są prezentem dla pedofilów. W Polsce deprawatorzy też mogą w wielu szkołach bezkarnie gorszyć dzieci. Często mają wsparcie samorządów, które wspierają ich pieniędzmi podatników. Liczymy na to, że posłowie jak najszybciej uchwalą przepisy chroniące dzieci przed niebezpieczną deprawacją.

Źródło: https://www.rp.pl/…Sejmie.html

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: