pikieta1Pikieta dziś w pełnym słońcu. Policjanci już nas rozpoznają, pytają jak nam idzie, czy już widzimy rezultaty i jakie plany mamy na przyszłość. Plan mamy jeden - zrobić co w naszej mocy, żeby przestali zabijać.

pikieta1Pikieta dziś w pełnym słońcu. Policjanci już nas rozpoznają, pytają jak nam idzie, czy już widzimy rezultaty i jakie plany mamy na przyszłość. Plan mamy jeden – zrobić co w naszej mocy, żeby przestali zabijać.

Personel kliniki stłoczony przy wejściu przysłuchuje się mojej rozmowie z policjantem – o tym, że zabijają tu chore dzieci, o jedynej w prawodawstwie polskim ustawie pozwalającej na zabijanie (niewinnych!), o tym że model działania pracujących tu aborterów opiera się na zasadzie zdiagnozować-zabić.

Po jakimś czasie mężczyzna wychodzący z kliniki mówi o tym, że to niemożliwe, że zabijają tu dzieci, skoro poprowadzili zagrożoną ciążę jego żony. Chciałoby się powiedzieć: „Mieliście szczęście. Dziś kryterium do zabicia jest choroba dziecka. Nie wiadomo, co będzie jutro.”

{flike}

{vsig}galerie/pikietaStarynkiewicz10maja2012{/vsig}

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN