Dziś mija 73 lata od wprowadzenia przez Hitlera aborcji dla Polek. Wówczas pierwszy raz w historii naszego narodu mieliśmy do czynienia z prawnym przyzwoleniem na zabijanie dzieci podejrzanych o chorobę. Niestety, od tamtego czasu nie udało się zerwać z tą spuścizną hitlerowskich Niemiec.

Dziś mija 73 lata od wprowadzenia przez Hitlera aborcji dla Polek. Wówczas pierwszy raz w historii naszego narodu mieliśmy do czynienia z prawnym przyzwoleniem na zabijanie dzieci podejrzanych o chorobę. Niestety, od tamtego czasu nie udało się zerwać z tą spuścizną hitlerowskich Niemiec.

Tak jak w przypadku każdego zbrodniczego prawa, rzeczywistość którą kreuje jest naznaczona pasmem tragedii i cierpienia niewinnych; niczym śmiercionośny wirus infekuje i zabija kolejne tkanki społeczeństwa.

Przykładów takiego stanu rzeczy mamy mnóstwo, ale tylko niektóre ujrzały światło dzienne. Dziś opinię publiczną obiegła wiadomość o zabiciu w szpitalu św. Rodziny przy ulicy Madalińskiego w Warszawie blisko 6-miesięcznego dziecka podejrzanego o zespół Downa. Źródła podają, że dziecko po aborcji urodziło się żywe, krzyczało, po czym po godzinie zmarło w męczarniach z powodu tego, że nikt nie udzielił mu pomocy.

Co ciekawe, według obecnego prawa polskiego wykluczona jest karalność personelu medycznego za zabicie dziecka w przypadku podejrzenia ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia dziecka, pod warunkiem, że do jego zabicia dojdzie zanim dziecko osiągnie zdolność do życia poza organizmem matki. W tym przypadku nie mamy jednak do czynienia z taką sytuacją. Wiele dzieci z zespołem Downa kształci się, pracuje, nie jest to więc ciężkie upośledzenie. Dziecko urodziło się żywe, krzyczało – przekroczyło więc próg czasowy, uprawniający do zabicia go. Ponadto każdy lekarz ma obowiązek udzielenia pomocy w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, nikt jednak tego nie uczynił. Czy więc dzisiaj, po ujawnieniu całej sprawy przez media w szpitalu św. Rodziny zaroiło się od policjantów i innych pracowników wymiaru sprawiedliwości? W końcu doszło do zabicia niewinnego człowieka, dziecka, złamano wiele przepisów prawa.

Nic takiego jednak nie miało miejsca. Przyczyna jest prosta. Ze zbrodniczym prawem jest zawsze tak, że ma ono tendencję do dominowania nad innymi przepisami. Co więcej – zawsze rozszerza swoje wpływy, poszerza katalog „osób do odstrzału” tak, by w końcu każdy człowiek bał się własnego cienia.

[author] [author_image timthumb=’on’]http://www.proprawodozycia.pl/wp-content/uploads/2015/08/AM-—-kopia.jpg[/author_image] [author_info]Aleksandra Musiał – Ekspert Fundacji Pro-prawo do życia[/author_info] [/author]

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować:

    Wesprzyj naszą działalność:

    . PLN