Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro - Prawo do Życia skierował do Komendanta Głównego Policji list, który przekazał również do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego i wicepremiera ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego. Sprawa dotyczy opieszałości policji w ściganiu aborcyjnej mafii.

Szanowny Panie Komendancie!

W odpowiedzi na pytanie dotyczące „Aborcyjnego Dream Teamu” otrzymaliśmy z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji następującą odpowiedź: „… w odpowiedzi na korespondencję dotyczącą grupy “Aborcyjny Dream Team” informuję, że Policja prowadzi postępowania (zarówno dochodzenia, jak i postępowania sprawdzające) dotyczące działalności wskazanej grupy. Z uwagi na tajemnicę, jaką objęte są postępowania, nie ma możliwości udzielić szczegółowych informacji dotyczących zakresu i przedmiotu prowadzonych postępowań.

Grupa „Aborcyjny Dream Team” (dalej ADT) od lat propaguje aborcję, czyli mordowanie ludzi. ADT przyznaje się publicznie do pomocnictwa w aborcji, pośredniczy w sprzedaży nielegalnych środków poronnych i czerpie z tego olbrzymie zyski. Wszyscy o tym wiedzą, bo handlarze śmierci informują o tym publicznie. Osoby kierujące tą organizacją przestępczą również są publicznie znane. Publicznie podawane są numery telefonów kontaktowych. Na podstawie oświadczeń przestępców można ocenić liczbę ich ofiar na kilkadziesiąt tysięcy w ostatnich latach.

Przestępcy sami od lat dostarczają dowody, a Pańscy podwładni od lat „prowadzą śledztwo” i starają się zachować tajemnicę. Zastanawiam się czego może dotyczyć ta tajemnica. Chyba tylko opieszałości Pańskich podwładnych. Obawiam się, że ta opieszałość może być spowodowana przez instrukcje płynące z góry, bo przecież gdyby było inaczej, przełożeni reagowali by na bezczynność funkcjonariuszy wobec masowych mordów, znanych publicznie.

Obawiam się, że jak to często bywa, ryba psuje się od głowy. Bezczynność policjantów wobec mafii aborcyjnej nie jest przypadkowa. Zapewne z Komendy Głównej płyną sugestie, aby śledztwem nie zajmować się zbyt gorliwie. Przypuszczam, że Pan również otrzymuje takie sugestie z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, a sprawa znana jest również Jarosławowi Kaczyńskiemu, Przewodniczącemu Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego.

Politycy myślą, że tolerowanie morderców dziesiątków tysięcy polskich dzieci pomoże im w utrzymaniu się przy władzy. A jakie są Pańskie motywy?

Pańscy podwładni ślamazarnie prowadzą śledztwo w sprawie masowych mordów, natomiast z wielkim zaangażowaniem ścigają obrońców życia. W ciągu ostatniego roku przeciwko mnie i moim kolegom z Fundacji, którzy stają w obronie mordowanych dzieci, skierowali około 100 wniosków o ukaranie do sądów. Ogromną większość z tych spraw w sądach przegrali, ale gorliwie składają następne wnioski. Przypuszczam, że gorliwość w ściganiu obrońców życia, podobnie jak opieszałość w ściganiu mafii aborcyjnej jest inspirowana z góry.

Z poważaniem
Mariusz Dzierżawski

Czy wiesz, ze grozi nam zniknięcie z mediów społecznościowych? 

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywac informację o najważniejszych wydarzeniach na froncie walki z aborcją i deprawacją!

     

    Także mogą Cię zainteresować: