Feministki podpaliły katedrę w Meksyku – lewicowa przemoc to wręcz norma

Służby mundurowe i cywile próbujący zgasić płonące drzwi katedry oraz agresywne kobiety, które sprayami i benzyną jeszcze mocniej rozniecały ogień - takie obrazy mogliśmy zobaczyć w filmie nagranym w mieście Meksyk.

Ostatnio, przy tego typu wydarzeniach, najczęściej aktów agresji i wandalizmu dokonuje się, forsując postulaty LGBT lub walcząc o prawo do zabijania nienarodzonych. Tak też było i tym razem. Setki osób ze środowisk proaborcyjnych demonstrowało, chcąc prawa do legalnego zabijania. Przy okazji niszczono miasto: dewastowano przystanki autobusowe, atakowano policję i dziennikarzy. Na koniec aborcjoniści próbowali spalić zabytkową katedrę oraz budynek Izby Handlowej.

Takie ataki nie są niczym nowym. Właśnie mijają 3 lata od protestów aborcjonistów w Polsce. Przypomnijmy, że wtedy w Warszawie w stronę prolajferów posypało się szkło, butelki i jedzenie. Tłum odgrodzony kordonem policji wykrzykiwał epitety. W Katowicach rozwiązano zgromadzenie z powodu agresji wymierzonej w stronę kontrmanifestacji prolajferów. W Szczecinie również wyprowadzono i spisano kilkanaście agresywnych aborcjonistów. Jeszcze gorzej było w Poznaniu, gdzie środowiska anarchistyczne podczas nielegalnej manifestacji obrzuciły kamieniami i petardami budynek, gdzie mieściło się biuro posłów PiS.

Agresja prezentowana przez lewicę staje się normą. Na początku mieliśmy z nią do czynienia jedynie poza granicami naszego kraju: w Argentynie, gdzie feministki próbowały przedrzeć się przez kordon modlących się, chcąc zdemolować katedrę, w Zurichu, gdzie brutalnie atakowano Marsz dla Życia i Rodziny czy w USA, gdzie środowiska antytrumpowe potrafią atakować obrońców życia i rodziny.

Coraz częściej jednak mamy do czynienia z atakami w Polsce. Przede wszystkim na poziomie symbolicznym: atakuje się nasze wartości np. przez sprzedaż bluźnierczych wizerunków Maryi przez organizatorkę marszu w Białymstoku, parodię procesji Bożego Ciała w Gdańsku i transparent „Matka Boska też miała waginę” pod rektoratem UG w Gdańsku 2 października 2019 r. Przeżywaliśmy już jednak ataki fizyczne. Tak jak te wspomniane, 3 października 2016 roku, ale i wtargnięcie do kościoła w Płocku, akty wandalizmu w postaci oklejenia kościoła naklejkami z Maryją w tęczowej aureoli, a nawet zakłócanie mszy, co miało miejsce między innymi w Warszawie, gdzie aktywistka Anna Zawadzka zaczęła krzyczeć w stronę księdza, co było częścią planowanego „happeningu” lewicy.

Lewicowa przemoc w kierunku obywateli, którym nie podoba się przywracanie marksistowskiej wizji świata, staje się normą. Pytanie, jak długo będziemy na to pozwalać?

Źródło: https://dorzeczy.pl/swiat/115726/zwolennicy-aborcji-chcieli-podpalic-katedre-interweniowali-wierni.html

Uważasz, że to ważne? Udostępnij znajomym:

Więcej interesujących treści

Napad na uczestników różańca w Elblągu!

Babcia w kajdankach za napis „Przymus jest przestępstwem”, czyli jak wygląda wolność słowa we współczesnej Europie

Karin Struck – kobieta, która odważyła się powiedzieć prawdę

Zamiast pomocy – śmierć na receptę. Tragiczna historia Wendy Duffy

Homozagłada w akcji – bestialstwo, które lewica nazywa „rodziną”

Dlaczego wasza wrażliwość jest wybiórcza?

Wesprzyj działania Fundacji!

Możemy dalej działac tylko dzięki pomocy ludzi dobrej woli. Liczymy na Ciebie. Każda złotówka, która trafia do naszej Fundacji jest wykorzystywana na walkę z cywilizacją śmierci. Jeśli uważasz, że to co robimy jest potrzebne – wspomóż nas chociaż drobnym datkiem!

. PLN
. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.

Wesprzyj nasze akcje: